Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Saly na wyjście Tomek senior miał spakowane wszystko na wyjście dla mnie włącznie z butami. Pamiętaj, że wychodząc raczej jeszcze rzeczy ciążowe, laska co ze mną leżała spakowane miała spodnie przed ciążowe i się dziwiła, że po tygodniu chyba jeszcze w nie nie wejdzie.
Dla malucha był zestaw na tzw cebulkę, ale było tak ciepło że zwykły pajacyk wystarczył. Miałam jeszcze spakowane na wszelki wypadek kocyk i pieluszkę tetrową aby maluszka zasłonić trochę podczas przejścia przez szpital u nas wychodzi się główną izbą przyjęć więc każdy fotelik na chwilę nakrywa się pieluchą.
Właśnie dlatego ja pakuje te torby , znając pomyslowosc mojego malzona mogloby by komicznie. A na noszenie ciazowych ciuchow jestem nastawione na conajmniej miesiac po porodzie.
Mam jeszcze pytanie do mam , ktore maja materacyki z kokosem . Czy Wasze tez tak okrutnie cuchna slodkawym zapachem???? Moj pomimo, ze siedzi w wypranym pokrowcu i wietrzy sie juz 3 tydz. zasmrodził już cały pokoj....
saly - nasz materacyk nie śmierdzi izoldzia - z tymi butami to ciekawa sprawa, ja na szczęście kupiłam sobie ostatnio za całe 9,50 klapki do szpitala i o dziwo są całkiem ładne, więc w razie czego mam w czym wracać do domu
jussti , rada od mojego meza , " medycznego". Przy wychodzeniu ze szpitala wyrzuć te klapki w pierony zeby zadnego gronkowca do domu nie przyniesc. Wprawdzie moj maz ma obsesje " otwartej bramy bakteriologicznej"( skazenie zawodowe- jak u detektywa Monka), ale tez slyszalam zeby nie wracacdo domu z niczym , czego nie mozna umyc/wyprac, a co moglo miec bezposredni kontakt ze " szpitalnymi" bakteriami.
kurcze , nie wiem co jest z tym moim materacem....daje draniowi tydzien , jak nie przestanie cuchnac to musze nowy kupic....
saly - dzięki za radę, to miałam w planie, dlatego szukałam czegoś taniego
W piątek skończyła się dezynfekcja, więc może gronkowca nie ma.
Muszę szybciutko rodzić, żeby nic nie przypełzło. ;-)