reklama

Zaprzeczenie ojcostwa - co stracę ja, co straci dziecko, co zyskamy?

Temat na forum 'Porady prawnika' rozpoczęty przez Sawasda, 2 Marzec 2016.

  1. Sawasda

    Sawasda Początkująca w BB

    Żyję w związku małżeńskim,

    3 lata temu urodziło się dziecko, którego nie jestem fizycznym ojcem i wiedziałem o tym prawie od początku ciąży zony. Następnie było sporo problemów w związku, jako, że żona się zakochała w nowym człowieku, wciąż dążąc mnie jakimś uczuciem.

    Byłem przy urodzinach dziecka i uczyłem się je akceptować przez pierwsze miesiące, poświęcając się dla jego opieki, jak porządny ojciec. Kocham to dziecko, jak swoje i raczej nie wyobrażam sobie życia bez niego. Związek z żoną, też funkcjonuje w wielu obszarach całkiem nieźle, a relacje nasze bardzo powoli się poprawiają. Wspólnie łożymy na dziecko i wspólnie się nim opiekujemy, dzieląc obowiązki.

    Ponad 2 lata temu złożyłem pozew o zaprzeczenie ojcostwa, mając na uwadze, że dziecko i tak kiedyś musi poznać prawdę, a może coś będzie się mu należało od fizycznego ojca, z drugiej strony, ja nie będąc pewnym przyszłości, chciałem się zabezpieczyć, przed sytuacja, że będę miał obowiązki rodzicielskie wobec dziecka, nawet jak żona odejdzie do fizycznego ojca (o co on się starał i co żona rozważała). Była to też ostatnia chwila na złożenie takiego pozwu, jako że złożenie jego jest możliwe tylko w okresie kilku pierwszych miesięcy po urodzeniu dziecka. W chwili obecnej raczej planujemy z żoną wspólne życie, a wychowanie dziecka oprócz sporego wysiłku, sporych kosztów, daje też dużo radości i odwzajemnionej miłości.

    Dzisiaj dowiedziałem się właśnie, że sąd wyznaczył pierwszą rozprawę i trochę mnie to przeraziło.

    Proszę o informacje, jaki wpływ na moje prawa i obowiązki wobec dziecka, jako męża matki dziecka, będzie miało zaprzeczenie ojcostwa. Jaki wpływ będzie to miało na prawa dziecka w przypadku, gdy w dalszej kolejności wystąpilibyśmy o ustalenie ojcostwa i czy to jest konieczny krok? Fizyczny ojciec nie łożył i nie łoży na dziecko, spotyka(ł?) się jednak czasami z dzieckiem i dawał prezenty.

    Mimo wydatków związanych z pozwem, mam ochotę tę sprawę zakończyć i wszystko zostawić, tak jak jest, gdyż kocham dziecko. Z drugiej strony chciałbym, żeby wszystko było uporządkowane prawnie i zgodne z prawdą, zostawiając mi dobrowolność zamiast obowiązku w przypadku, gdyby związku z żoną nie dało się uratować.
     
  2. reklama

Poleć forum