maarta mój lekarz powiedzial dokładnie to samo co Twoj informator

my szczepilismy Franka.Rzeczywiście przechorowanie daje na ogół trwalszą odporność niż szczepienie. Jest to ogólna prawidłowość, jednakże szczepienia wymyślono właśnie po to, żeby maksymalnie zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania, ponieważ sama choroba lub jej powikłania mogłyby być niebezpieczne.A jeśli dziecko szczepione zarazi sie ospą to choroba ma wtedy lagodny przeebieg eliminując moźliwość powikłań.
A tu zamieszczam info:
"Szczepionka przeciwko ospie wietrznej jest znana od 30 lat. Jej skuteczność jest największa w ciągu pierwszego roku od szczepienia i nieco mniejsza w kolejnych ośmiu latach. Jednak w dużym stopniu szczepionka zapobiega ciężkiemu przebiegowi ospy wietrznej. W badaniach przeprowadzonych w USA wykazano, że 5 lat po szczepieniu przeciwciała przeciwko wirusowi ospy wietrznej i półpaśca (varicella-zoster virus - VZV) są obecne u 93% dzieci, a u 87% z nich stwierdza się odporność komórkową przeciwko temu wirusowi.
W badaniach prowadzonych od 20 lat w Japonii nie wykazano częstych zachorowań na ospę wietrzną u osób zaszczepionych, a u tych, które zachorowały, choroba miała lekki przebieg. Szczepienie podstawowe dla dzieci od 9. miesiąca życia do <13. roku życia składa się z jednej dawki. Równocześnie wykazano, że podanie dwóch dawek szczepionki jest nieco skuteczniejsze niż podanie tylko jednej. Warto przypomnieć, że u osób w wieku >=13 lat szczepienie podstawowe składa się z dwóch dawek podanych w odstępie 4-8 tygodni.
Aktualnie prowadzone badania długoterminowe pozwolą w przyszłości ustalić, czy i kiedy należy podać dawkę przypominającą szczepionki, zarówno osobom szczepionym w systemie jedno, jak i dwudawkowym. W Niemczech zarejestrowano skojarzoną szczepionkę przeciwko odrze, śwince, różyczce i ospie wietrznej (MMRV), którą podaje się w dwóch dawkach w co najmniej 6-tygodniowym odstępie."