reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

Magdalena mam nadzieje ze juz wszystko oki, mam nadzieje ze blizny nie zostaną.
ja tydz jak bylismy na wczasach to tez oblałam sobie noge wrzatkiem, od razu polałam zimnym prysznicem,slad jest ale jak sie opaliłam to przynajmniej w oczy sie nie rzuca.
 
reklama
Magdalena - zdróweczka dla synka. Sama też się trzymaj, bo sobie wyobrażam, jak się musisz paskudnie czuć.

Ja też jak byłam mała zostałam polana wrzątkiem po głowie i po plecach. Na plecach podobno miałam jeden wielki bąbel ale żaden ślad nie został.
Na pewno z Julkiem też będzie wszystko ok - zagoi się szybciutko:tak:
 
Magdalena dużo zdrówka dla Juleczka.
Mam nadzieje ze nic mu nie zostanie po poparzeniu.
Ja też w dzieciństwie przez własną nieuwagę zostałam oblana gorącą kawą na plecy.
Sama podeszłam mamie pod nogi i ona mnie nie widziała.
Ale szybko byłam oblana zimną wodą i dziś nie mam żadnej blizny na plecach.
Więc i Julkowi życze aby szybko się goiło i żeby nie było blizn

 
No i Franek mial przed chwila wypadek.Nasza gosposia praowala a on biegnac potracil deske i spadlo gorace zelazko mu na gole nozki...:-(:-(:-(:-( myslalm ze nic sie nie stalo bo on nawet nie jeknal tylko krzynal bo sie przestraszyl obejrzalam go i nic niby nie bylo.Przylozylam lod.Ale po pol godzinie na udach zaczely muie pojawiac czerwono fioletowe slady z purchlami.Wyglada to kiepsko ale chyba go nie boliani nie szczyie po sie bawi i smieje dalej.Zaraz smigam do lekarza.Zobaczymy co dalej...
 
reklama
O matko najpierw Julek teraz Franio.Dziewczynki dobrze,że dzieciaczki dzielne i wytrzymałe.Oby blizn nie było.Zdróweczka i szybkiego gojenia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry