reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

Właśnie takie wypukłe, ale moje futrzaki na razie pcheł nie mają i my też nie jesteśmy nigdzie pogryzieni. A poza tym, jak pisałaś, Dominika miała na całym ciele a Inguch tylko na prawej części twarzy. No i większość krostek dostała w weekend u nas w domu ale wczoraj u mojej mamy też pojawiły sie nowe.
Nic nie potrafię wymyśleć:baffled::baffled:
 
reklama
Hmm......:confused:
A co dopijasz:-)

tak sie zastanawialam - ktora pierwsza sie przyczepi :-D bo ze ktos to zauwazy to nie bylo watpliwosci :-p

u nas juz duuzo lepiej - bylam z mala wzoraj na kontroli u pediatry - mam jesczze tylko zrobic kontrolna morfologie ; oczywiscie jak pojawia sie nowe krostki na pupie - bo o te najbardziej doktorka sie obawia to od razu na badania i kontrole ...

zdrowia dla wszystkich ktorzy keszcze choruja ...
woloszki jak maja ?
asiun dziwne te krostki ...
 
Asiun Dominika na początku to miała tylko na nodze te pogryzienia.
Ale u Inguni to chyba nie jest pogryzienie od pchełek kocich.
Myślę że to może być jakieś uczulenie na pokarm
Dla wszystkich chorych dzieci dużooooooooooo zdrówka
U nas już jest wszystko ok nawet kaszelku nie ma.
 
Idzia z Maja lepiej jesli mozna to tak nazwac, wczoraj dstala syropkow i witaminek no i kaszel zmienil sie na mokry, wiec wedlug naszego lekarza to dobrze. W nocy kaszel jej dokuczal tylko przy zasypianiu, ale nawet sie nie obudzila :tak:No i przespala kolejna noc cala, huraaaaaaa czyzby nastaly dobre czasy tfu tfu zeby nie zapeszyc.
Z noska leci troche mniej, dzis zakaszlala w ciagu dnia ze 3 razy. Wiec moze pogonimy to przeziebienie. Mam zamiar sie pokazac pod koniec tyg lekarzowi czy cos jej tam nie poszlo na oskrzelika.
 
:-(Mam problem z Inguchą:-(. Od kilku dni nie chce jeść. Wczoraj wymiotowała dwa razy na sam widok butelki:-(. Ja już nie wiem, czy to wina Danonka - dałam jej w ramach sprawdzania, co z jej skazą białkową:baffled:, czy też ten Nutramigen. Tearz znowu jest jakaś afera i w Łódzkiem wycofali serię, która jako jedyna jest dostępna w Warszawie. Apteki mówią, że nie mają innej i chcąc niechcąc muszę ją kupować:wściekła/y: - Inguch nic innego nie je a nie mogę przecież zagłodzić dziecka:-(

Zastanawiam, się, czy apteki specjalnie nie wciskają tej niepewnej serii, żeby się jej pozbyć zanim zostanie oficjalnie wstrzymana:wściekła/y:

A na wyniki badań i decyzję o wstrzymaniu lub przywróceniu w woj. Łódzkim podobno trzeba czekać do 5.11:wściekła/y:
 
reklama
Asiun jak tam Ingunia, apetyt już wrócił??

U nas znowu choroba się panoszy, Kuba od środy na antybiotykach, ma zapalenie gardła:-( Kasia też chora, tak więc wczorajsze święto spędziliśmy w domu bo mamy zakaz wychodzenia, tylko mąż pojechał na cmentarz
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry