reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

reklama
Antoś dostał temp, wiec poszłam z nim teraz do lekarza, no i tak:mamy ząbkowanie, wodniaczka i zapalenie jamy ustnej, ech... dała dktorka maści i bedziemy smarować na zmianę z piochtaniną:-( współczuje mojemu dziecku :-(
 
Marta bedzie dobrze musi byc. Odnosnie tego zapalenia jamy ustnej to co ci lekarz przepisal? Ja mam doswiadczenie w tym i to z tej zlej strony.

My jak ostatnio tak porzadnie chorowalismy tzn Maja to mielismy biegunke przez miesiac, potem goraczka no i trzydniowke na konciec.
 
Oj biedny Antos, to smarowanie buzki, ech maskara!!! Współczuje mu, oby szybko przeszło!!
Co do żelaza, to Natalka brała przez pare miesiecy w zeszłym roku ferrum w płynie i niestety ma teraz żółte zeby jak u starego konia normalnie :( buuu A myłam jej za każdym razem i dawałam jeszcze wody do popicia ...:(
Nie wiecie,czy stałe tez bedzie miała żółte, czy to tylko na te pierwsze działa, załamka:(
 
reklama
dziekujemy, nie powiem, że jest lepiej, Antek jeśc nie może tak go boli, dostaje przeciwbólowe syropki, augmentin, i smarujemy buziulke mascia i piochtaninką, buziazek jest cały fioletowy.. Najgorsze jest to, ze on jest glodny ale nic przełknąć nie może, dje mu kaszki i wodniste papki.straszne te zapalenie jamy usnej, makabra.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry