reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

Na wirusa Rota tak zwaną grypę żołądkową polecam ten lek na receptę moja córka jak pierwszy raz zachorowała wymiotowała 12 godz. co 15 min to był koszmar po tym jak dostałam ten lek to jakby w ogóle nie była chora zero wirusa

Proponuje wam to Nifuroksazyd dobry lek na tego typu wirusy:-)
 
reklama
Proponuje wam to Nifuroksazyd dobry lek na tego typu wirusy:-)
Nam nie pomagal :zawstydzona/y: NIespodziewanie pomogl Bactrim :-D:-D:-D

Irlandia jak tam Olo. Czekamy na wiadomosci.

My dzis zaliczylismy wymaz gardelka, byl dzielny jak nie wiem, bal sie bo myslal ze bedzie mial krew pobierana jak Maja ale wytlumaczylam mu ze 3 razy a pani pielegniarka tez mu pokazala co bedzie robic.
JOaska
poczulam sie jak w serialu CSI, pielegniarka wyjela takie patyczki do pobierania DNA hehehehehe i wlozyla Maksowi gleboko do gardelka i sciagalo probki :-):-):-):-)
Teraz czekamy 3 dni i jak sie w ciagu 3 dni nic nie wylegnie to bedzie dobrze a jak zacznie cos"kielkowac" to czekamy do 10 dni.

Z Maja bylismy do kontroli i wszystko dobrze z nia, w poniedzialek znow bede pobierac krew, we wtorek z wynikami i jak wszystko bedzie prawidlowo to zaczynamy kuracje 2 miesieczna zelazem i witaminkami.
Dzis mloda skonczyla antybiotyk, pytalam sie lekarki co bedzie jak znow CRP wyjdzie wysokie, ale powiedziala ze po takiej kuracji powinno nie byc zadnyc problemow, ale ja sie obawiam ze moze byc inaczej. Wtedy tez byla zdrowa osluchowo, gardelko i uszy a jednak te CRP wyszlo wysokie. :-(:-(:-(:-(

I wogole nie wiem jak ja sobie poradze z nia z tym jedzeniem ona nadal sie prawie wszystkiego brzydzi zeby zjesc :-(:-(:-(:-(:-(Ale jak widze jej mine i jak przelyka sline jak my jemy to mi sie serce kraje. :-(:-(:-(Ma swoj talerz swoje jedzonko ale niechce nawet je ruszyc :-(:-(:-(
 
woloszki Kochana masz dzielne dzieciaczki.
Trzymam kciuki za Majki CRP aby nie było wysokie.
Och aż serce się kraja jak czytam o tym jedzeniu Majeczki.
 
Olo ma się ku lepszemu. Wczoraj miał wysoką gorączkę, ale wymioty i biegunka minęły. W czwartek pil tylko wodę, wczoraj dostał kaszkę na wodzie, kluseczki z wody i kawałek suchego chleba. Noc minęła spokojnie, ale wczoraj wieczorem ja wymiotowałam. :-( Dziś Olo dostał jeszcze kaszkę na wodzie i ORS 200 Hippa. Bez smaku to cholerstwo, ale on pił. Widać, ze jest głodny, ale już mu picia przynajmniej nie odmawiamy. Mały znosi zastrzyki dobrze, choć są bardzo bolesne. Zostały tylko trzy... Ufff! Wczoraj prawie caly dzień przespał a dziś już czymś się interesuje, nie jest taki apatyczny, choć widać, że energii mu brakuje. Dziś ma stan podgorączkowy i widać, że chciałby się trochę pobawić, ale jest osłabiony. We wtorek mamy kolejną kontrolę. Najbardziej martwię się tym, że nie dostaje syropów wykrztuśnych, bo ta wydzielina mu zalega chyba jeszcze. :-( Może już dziś zaczniemy.
Na koniec powiem Wam, że mam cudownego męża, który zajmuje się synem wzorowo i wspaniałego pediatrę... Gdyby nie Oni to nie wiem co by było z Olkiem... A teraz idę bo Olo za mną płacze
 
Irlandia to dobre wiesci. JA ty teraz wymiotujesz to pewnie jakies wirusisko was dopadlo. Widac ze olkowi lepiej to teraz ty sie kuruj. A ten Hipp Maja tez pila ale dla mnie to tez niesmaczne bylo. No i gratuluje meza ktory podolal nastepnym wyzwaniom :-):-):-)
 
reklama
No i jak Wasze pociechy z nowym tygodniem?
Mam nadzieję, że ze zdrowiem coraz lepiej :)


U nas już ok - Jagoda poszła do żłobka. Ciekawe, jak długo pochodzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry