Kochana trzymaj sie, wiem co przechodzisz bo Maks tez mial takie przeboje ale u nas nie bylo zagrozenia zapaleniem płuc tylko biegunka z krwia i sluzem i wymioty. Szpital zaliczylismy bo juz byl lekko odwodniony.
Bedzie dobrze musi byc. I te zastrzyki to dobrze ze dostal bo do ustnie sama pisalas ze niechcial pic a jak wymiotuje to nic by nie dalo ale co ja ci bede tlumaczyc farmaceutyczne sprawy.
A jak mama to powiem Ci ze takie juz sa uroki rodzicielstwa, ja jeszcze niedawno starsznie sie martwilam o swoje, a jutro jedziemy z Maja do kontroli i na wymaz gardla Maksika.