reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

A zawsze je ta sama czekolade czy za kazdym razem inna?
BO wiesz jak z tymi skladnikami jest.
U nas Maja miala z 2 tyg temu na brzuszku ale kolor byl bardzo jasniutki bardziej sie wyczuwalo dotykiem niz wzrokowo. Lekarka stwierdzila ze to moze byc od proszku albo plynu, ale my nic nie zmienilismy :-(nic nowego nie jadla ani zadnych nowych lekarstw nie brala. I 3 dni temu nagle zniklo. Czary mary.
 
reklama
woloszki z zelazem faktycznie problem - mala bedzie musiala je przyjmowac, wysokie CRP raczej nie zalezne od tego ... jakas infekcja ... ale na pocieszenie ci powiem ze michal mial kiedys CRP=136 - panika powstala w przychodni ... a i tak do niczego nie doszlismy ... po kilku dniach spadlo i bylo ok, chociaz sytuacja powtorzyla sie jeszcze kilka razy z wysokim CRP - do tej pory nie wiemy co mu bylo i co to za infekcje jakie teraz lapie maly ... nikt nie potrafi nam pomoc ...
joaska ta wysypka wyglada podonie do mojej na nogach ... pani dermatolog stwierdzila ze to albo swiad (ale wtedy reszta rodziny by sie zarazila) albo uczulenie ... tez wypytala sie o nowe proszki i tym podobne ale nic z tego ... nie znalezlismy przyczyny ... dostalam leki na alergie i masc sterydowa do smarowania ... ale ta wysypka bardzo mnie swedziala - nie potrafilam zapanowac nad odruchem drapania sie ... tak mocno sie drapalam ze az do krwi i jescze siniaki na okolo mi powstaly ... teraz juz jest ok ale nie wiem co to bylo ...
 
Czekolada różna.
Ostatnimi czasy nic nie zmienialiśmy
Jagoda się nie drapie, nie zauważyłam też, żeby jej to przeszkadzało.
Smaruję maścią do pupy i jest dużo lepiej. Tyle dobrze.
 
CRP nawet przy zabkowaniu rosnie

Kurcze, Viki tez ma od kilku dni wysypke na brzuchu i nie da sie do tego dotknac. Nie wiem czy ja to boli czy co...
Wyglada podobnie do tej co pokazala Joaska, tyle ze jest znacznie mniej tego.
Kurcze - moze to jakis wirus??
Niepokoi mnie to, ze dostala ta wysypke dzien po szczepieniu na zoltaczke A - albo od tego szczepienia, albo w przychodni cos zlapala :szok:
 
Joaśka, Woloszki - zdróweczka dla dziewczynek.

Ja jutro idę do lekarza z wysypką - Inguch ma od dwóch tygodni na wierzchu dłoni - takie chropowate malutkie krosteczki. Przy czym na lewej rączce ma blade jak normalna skóra a na prawej ma więcej i często robi jej się czerwony duży rumień. Ale TYLKO na prawej dłoni:baffled:. I nie swędzi jej to ani nie boli bo się pytałam. Ma też taki malutki placuszek po prawej stronie na pleckach na wysokości pasa ale to chyba coś innego.

Moja mama dermatolog mówi, że to może być uczulenie od rękawiczek ale nie wydaje mi się. Czerwienieje jej ta prawa rączka zupełnie nieadekwatnie do noszenia rękawic. A teraz zczęło jej to schodzić do wewnętrznej strony wzdłuż nadgarstka. Niestety dopiero na jutro udało mi się zapisać do lekarza:zawstydzona/y:. Wątpię, czy coś się wyjaśni, raczej dostanę skierowanie do następnego:baffled:

Poza tym w sobotę i niedzielę wróciły wymioty:zawstydzona/y:. Już parę miesięcy był spokój a tu znowu. Wieczorem po mleczku jak ją kładliśmy spać. I to nie było spowodowane żadną histerią ani nerwami, bo akurat wieczorem ładnie chodzi spać i się nie wścieka. Po prostu coś jej tam jest nie tak w środku:-(. Zobaczymy, czy dziś znowu zwymiotuje.

Może to jest jakaś alergia tylko ja nie mam pojęcia na co:confused: Ona tak mało je i ciągle to samo:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry