Irlandia
Mama Kwietniowa 2006
Olo ma antybiotyk i o dziwo ładnie łyknał pierwsza dawkę. Poczatkowo nie chciał częściej kasłać, ale powiedzieliśmy mu, że nie może chodzić na spacery, bo ma robaczki i trzeba je wyganiać jak kaszle to ładnie odksztusza. Pan doktor dokładnie osłuchal małego zajrzał do gardła i osłuchowo niestety kiepsko. Zmiany juz w oskrzelach i niestety antybiotyk był niezbedny. Wybraliśmy taki żeby Olo łyknał i pierwsza dawka już za nami... Uff! Jutro podaję sama bo Adam w pracy od rana... Goraczki nadal brak i walczymy żeby mały odkasływał to świństwo... 
Życzymy dużo zdrówka Jagodzie, Maksowi i Majeczce i Michałkowi też...
A przy okazji, Maarta, jak tam Antoś? Kiedy zdejmujecie szwy? Chyba że macie rozpuszczalne...

Życzymy dużo zdrówka Jagodzie, Maksowi i Majeczce i Michałkowi też...
A przy okazji, Maarta, jak tam Antoś? Kiedy zdejmujecie szwy? Chyba że macie rozpuszczalne...



. W środę katarek prawie przeszedł, w czwartek już była zdrowiutka a dziś rano znowu katarek:-(. Tylko że wczoraj wieczorem moja mama wypatrzyła u niej lewą górną piątkę - taki malutki biały wierzchołeczek