zuzia1
Moje dzieciaczki-cudaczki
Woloszki - może Maksio po szczepieniu będzie mniej chorował. Ja mojej Karolci już nie zaszczepię, bo skończyła 5 lat i nie warto. Zresztą ona już mało choruje, a po ostatniej kuracji IRS-em jest spokój (odpukać). Nawet kataru nie ma.
Za to Kubka zaszczepię na pewno. Zobaczymy w przyszłości, czy było warto;-).
Za to Kubka zaszczepię na pewno. Zobaczymy w przyszłości, czy było warto;-).
A te wszystkie specyfiki takie drogie
a jak poważniejsza choroba to aż strach pomyśleć 

i rozsiewają bakcyle przy okazji. W ciąży chodziłam, ile się dało, dopiero potem machnęłam na pracę ręką, bo dziecko jest przecież najważniejsze. U mojego męża podobnie. Nie ma kto go zastąpić (choć podobno nie ma ludzi niezastąpionych) i niedawno chodził chory do pracy biorąc antybiotyki i mnóstwo innych specyfików. A za lekarstwa tylko dla siebie zapłacił wtedy 150 zł