Pisze bo już nie mogę poradzić sobie z emocjami, jestem na skraju załamania. Jestem w 15 tyg ciąży z ZD i nie chce mi się żyć. Nie jestem w stanie się z tym pogodzić. Mój mąż choruje, w każdym momencie może wylądować na wózku ale dla niego terminacja nie wchodzi w grę. Mówi że już lepiej oddać dziecko jak się urodzi…ja sobie tego nie wyobrażam. Ale jak pomyślę, że muszę donosić te ciąże i urodzić to odechciewa mi się żyć, a w domu mam wspaniałą córeczkę, która mnie potrzebuje…chce mi się wyć i wołać o pomoc, nie potrafię sobie poradzić z tą sytuacją