reklama

Zgrabna mama

Justynka, na początku wątku jest szóstka Weidera. Bardzo polecana... Ponoć skuteczna. Piszę ponoć, bo zaczełam, ale silnej woli mi nie starczyło. Wyczerpała się w sklepie przed półką z nabiałem... ;-) :-(
 
reklama
Witam was dziewczynki jak t widze to nie ja jedna poszłam na basen.Już raz byłam a mam wykupiony karnecik.Ale z racji takiej że nie mam z kim czasem Ninuni zostawić to na razie nie chodze na basenik.Ale wiem jak to jest się czuć po basenie.Tak jak by się miało kilka kiolo mniej na sobie ciałka i tego całego niezbędnego tłuszczyku.Może teraz w weeken pójde na basenik troche pomachać rękami i nogami.Ale jak nie będzie ukochanej @.
 
Ja dotarlam na aerobik.....no i dzis umieram, boli mnie wszystko doslownie wszystko. Noszenie dzis Kubusia to przejaw masochozmu nad wlasnym cialem, ale dziecku nie wytlumacze ze mamusia ma zakwasy :-p
 
Dziewczyny jak tam brzuszki, aerobik, ćwiczenia z Claudią i szóstka W. (nie pamiętam nazwiska:-) ???
U mnie porażka na całej lini, byłam na basenie...RAZ :-(
Może Wam idzie lepiej?! Pocieszcie mnie, że można i może zmobilizujecie....
 
No nie!!! Dziewczyny nie załamujcie! Weźmy sie w garść, ja mam kolejne postanowienie, razem z Maćkiem, bo jemu oponka sie robi :-) zaczynamy ćwiczenia tego Weidera, będziemy sie razem motywować,ale... kiedy zaczniemy....? Oto jest pytanie :-D
Na postanowieniu pewnie sie skończy, buuuuuu....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry