reklama

Zielona Góra i okolice

Dori miałyśmy się spotkać, a ja dzisiaj na samotnych przeczytałam że ty już zaraz rodzisz:-) Pewnie spotkamy się jak już z wózeczkiem będziesz sobie szczęśliwie spacerowała;-) Jak jeszcze nie urodziłaś to się odzywaj:tak:
A gdzie reszta dziewczyn się podziała:confused:

Ty mnie chyba telepatycznie dzisiaj tutaj przywolalas :)
porod teoretycznie w kazdej chwili. termin wg usg przechodzilam, na jutro mam wg om. ale spore mam szanse na cesarke w przyszlym tygodniu. z tym ostatnim ciezko mi sie pogodzic, bo projektowalam sie cala ciaze na porod naturalny. ale wyhodowałam sobie malego slonia w brzuchu i moze sie nie udac urodzic go "tradycyjnie".
a jeszcze duzo spacerkow przed nami :)
 
reklama
Dori ty przynajmniej wiesz że jak nie urodzisz w tym tygodniu to w następnym będziesz miała cc, możesz się psychicznie na to przygotować. Ja do samego końca wiedziałam że będę sama rodziła, leżałam na sali porodowej pod kroplówką i lekarz stwierdził ze nie ma na co czekać że jedziemy na salę operacyjną, ja byłam w takim szoku że bardzo długo miałam później depresję przez to wszystko. Bo ja nie byłam zupełnie na to przygotowana i nie mogłam się z tym pogodzić że nie urodziłam mojej miśki sama:-(
Najważniejsze jest to że już za kilka chwil będziesz tuliła swojego synka:tak::-)
A ty bywasz na Lisiej czy raczej nie?? A pytam dlatego ponieważ jakoś około 2 tygodnie temu szłam z Weroniką i dziewczyna w ciąży na osiedlu tak mi się jakoś dziwnie przyglądała i później się zastanawiałam czy to może ty:confused: nie wiem skąd taki pomysł, ale może akurat się widziałyśmy nie wiedząc nic o tym:-D
 
Mysza, jeszcze jestem w dwupaku :)

WerEla, a nie wiem czy nie wolalabym tak jak Ty sie dowiedziecw ostatniej chwili o cesarce. ale sie juz nie przekonam. co do Lisiej to odpowiem na pw.
 
widzę dziewczyny że jednak tu piszecie bo kiedyś napisałam i bardzo długo żadna się nie odzywała więc pewnie siedzicie na zamkniętym:-) jest ktoś z okolic Międzyrzecza?
 
reklama
Cześć Magda!
Tradycyjnie zapytam:
Z jakiej części miasta jesteś?

Dori, u mnie była awaria na kable sieciowym i nie miałam dostępu do netu prawie dwa tygodnie:wściekła/y: Wczoraj raczyli wreszcie naprawić no i jestem:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry