Ech... ten problem mnie też dręczy :-(
Mi macierzyński kończy się 27 listopada. Potem biorę 2 dni opieki nad dzieckiem, 26 dni urlopu wypoczynkowego i wychodzi mi, że 10 stycznia powinnam się stawić w pracy. Piotruś będzie miał wtedy 5 miesięcy. Wyć mi się chce, bo do pracy muszę wrócić. Z jednej szymonowej pensji nie utzrymamy mieszkania, nas trzech, psa i kredytu. W Poznaniu żłobków, gdzie można "oddać" 5-miesięczne dziecko jest bardzo mało. W mojej dzielnicy tylko jeden i przepełniony. Zresztą... nie miałabym siły oddać mojego maleństwa do żłobka w tym wieku. Będę szukała niani. Ale tu też mam problem, bo w domu jest pies, więc musiałaby to być osoba dodatkowo lubiąca i rozumiejąca zwierzęta, żeby broń boże nie zrobiła mu krzywdy ani nie odpychała od Piotrusia.
Moja mama pracuje, teściowa w Krakowie więc nie ma innego wyjścia jak obca osoba. A wiele bym dała, żeby móc zostać z dzieckiem w domu...