Prowadzę zajęcia logopedyczne w kilku żłobkach i przedszkolach w Gdańsku, więc znam je trochę od "kuchni". Generalnie - wszędzie się starają i dbają o małego "klienta". Jednak swoje dzieci posłałam do miejskiego, nr 2. To jest Kasztanek na Piastowskiej. Polecam! Choć muszę przyznać, że na miejsce dla synka (4 lata temu) czekaliśmy pół roku, zaś córeczkę zapisałam w piatym miesiącu ciąży na termin "za dwa lata". Koszmarek, prawda? No ale dzieki temu bez stresu się dostała w wieku 1,5 roku.
Pozdrawiam!
mohito