Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
..Czuła chyba że jesteśmy koło niej i patrzymy na nią i zaczęła swój występ.Dziś znów jedziemy do niej...
Witam.Jestem tu 1 raz.Niewiem od czego zacząc niewiem czy wogóle ktoś to przeczyta.
W niedziele w 26tyg.ciąży urodziłam Zosię waży 740gr i ma 30cm wzr. Zabrali mi ją na Ojom w Sosnowcu ,dziś 1 raz ją widziałam odkąd wyszłam ze szpitala.Gdy zobaczyłam Moją kruszybkę płakałam jak bóbr.Lekarze ciąglę powtarzają że jest ciężko...że jest bez zmian,stan się nie pogorszył ani nie polepszył.Nie daję rady:-(-Kocham Moją Zosie i nie wyobrażam sobie życia bez niej .To jesty Nasze 1 dziecko.Jest taka maleńka,słaba,podłączona pod tyle tych kabelków że koszmar. Niewiem co mam robić,niewiem czy sobie poradzę,czytam na forum o dzieciach które są lub były w tej samej sytuacjii co Moja Zosia, że wyszły z tego albo jeszcze leżą w inkubatorku,że jest dobrze-itp...ale po prostu to do mnie nie dociera.Bedę jezdziła z mężem do niej dzień w dzień,chcę żeby wiedziała że tam jestesmy że się modlimy i czekamy..:-(
Ponoć tą bakterie miała już jak był we mnie, że to jak się urodził to już ją miała.To moje gg 7154506..jak cos to piszcie na gg:-(