reklama

Zrzucamy kilogramy

Renee doskonale Cię rozumiem :-(
ja również..:wściekła/y::-(:no::szok:
co do wymiarów wszystko praktycznie wnormie, ale kuźwa ten brzuch to po prostu KATASTROFA!!!
ale jakoś nie mogę zmotywować się do ćwiczeń, ćwiczyliśmy jakiś czas z M. brzuszki ale teraz kompletnie mi się nie chce.NIECH MNIE KTOŚ ZMOTYWUJE, ja mam z M. jechać na weekend w lipcu nad jeziorko, ja się w życiu w kostium nie ubiorę:-(:wściekła/y::no::no:
 
reklama
Dzikidzik,te litrowe to pikus. :-D Ja tez je uwielbiam pochlaniac! :laugh2: :-D :zawstydzona/y: Mozemy kiedys zrobic zawody - kto zje wiecej. :-p (i nie nie pozyga :-p :szok: )

Ankaaaaaaa,grubasieeeeeeeeeee! Zrob cos wreszcie z tym swoim sadlaczem! Wstyd sie ludziom pokazywac! :wściekła/y: :no: :dry: :shocked2: :-p :-D (co zlego,to nie ja :cool2:)
 
Ines - widzę, że masz duzo czasu skoro możesz chodzić ćwiczyć 3 razy w tygodniu :szok::szok::szok:. Ja niewiem gdzie mam palce wsadzić a co dopiero ćwiczyć:wściekła/y:. Poprostu brak czasu pracuję do 14 a potem cały czas sama z Kamilkiem a z meżem widzę sie bardzo mało :-(:-(:wściekła/y: A wzrostu mam 172 a waga to 65 :szok::szok::wściekła/y::wściekła/y:Muszę schudnąć 5kg ale nadal karmię i nie mogę się odchudzać a cwiczyć nie mam kiedy:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Baska to fakt ze na brak czasu nie narzekam. Mariczka jest spokojnym maluszkiem, sporo sypia w dzień więc troszke pracuje na umowę o dzieło w domy przy komputerze (do pracy nie wracam na razie). No i w poniedziałki środy i piątki chodzę sobie na ten pilates na godzinę 19 :-) Najczęściej mąż mnie podrzuca samochodem do klubu a sam idzie na godzinny spacer z Mariczką i potem mnie zabiera, wracamy do domku i razem kąpiemy, karmimy i kładziemy malutką spac :-) No i wieczór jeszcze mamy dla siebie tak od ok godziny 21 ;-):-p:happy2::-p :-)
 
DZIKIDZIK wstyd się przyznać...dziś poniedziałek a ja nie na diecie...:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
a tak serio miło mi że o mnie myślisz chociaż w poniedziałki:-):-D:tak:;-)
 
reklama
Ja też nie nawidze swojego bandziocha.... błehhhh paskudas jeden flaczor przebrzydły:angry::wściekła/y: codziennie obiecuję sobie, ze zacznę robic brzuszki i konczy się na obiecywaniu - może jak wróce do roboty t troche schudnę :eek: Pierwsze słowa Cioci jak mnie zobaczyła: Olenko jak Ty zmezniałaś... :wściekła/y::angry::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry