reklama

zwolnienie lekarskie

No przecież mam karte ciązy,i jakos w poprzedniej ciązy żaden lekarz nie robil mi problemów....
i nie byli to ginekolodzy,zapewniam
 
reklama
Dziekuję ell
Zadzwonilam wczoraj wieczorem do mojej kadrowej i powiedziala,że mam do nich doslać to zaświadczenie:)
Tylko,że ja pracuję w dwóch zakladach pracy i chyba musze to skopiować,bo mój lekarz gin. wyjechal na urlop.
Poza tym o tam wpisal,że to dla ZUS,ale w mojej pierwszej pracy powiedzieli,że to nie ma znaczenia,najwyżej za jakis czas je wymienię:)
 
Ja tez się cieszę ;D
Nie chodzi tu o kasę,ale moja złość piątkowa wynikała z tego,że mnie boli jak chodzę a ciągle ktoś mnie do kogoś innego wysyłał.Poza tym każdy z lekarzy mówił cos innego.A przecież nie jestem omnibusem i nie wiem wszystkiego.
Dzieki Margolis za troskę o moje zdrowie psychiczne ;D
 
Nie ma za co Edi! ;) A kasa zawsze się przyda. Ostatnio w ramach radości z bliźniąt chodziłam po sklepach dla dzieci i wszystko co mi się podoba ma niezłą cenę a to wszystko trzeba liczyć x2. :)
 
A ja przyłączam się do mam siedzących w domku! Jestem na zwolnieniu i mam zamiar nadrobić zaległoości we wszystkim: czytaniu, sprzątaniu,zajmowaniu się moją córką i wiele innych... :)

Pozdrawiam mamusie siedzące w domu!
 
Cześć Mamuśki:)

Ja też jestem na zwolnieniu lekarskim praktycznie od początku ciąży tj. od 7 czy 8 tygodnia. Będę miała dwa maluszki:))) Wczoraj na badaniu okazało się , że skróciła mi sie szyjka macicy i mam tylko leżeć i nic nie robić, za dwa tygodnie kontrola i jak sie nie poprawi to do szpitala >:(

Qrde przed świętami leżeć????

Może któraś z Was ma też taki problemik?;)
 
Aga
Mnie w poprzedniej ciązy też się skrócila szyjka,ale jak odpoczęłam to wszystko wróciło do normy.Niestety byłam juz do końca na zwolnieniu.Teraz tez jestem bo coś mi się łożysko obniża,ale odpoczywam nigdzie nie wychodzę,nie sprzątam ewentualnie coś gotuje i mam nadzieję,że się poprawi i za miesiąc wrócę do pracy choć na chwilę ;)
pozdrawiam
 
edi..pocieszyłaś mnie bo wczoraj tylko ryczałam:(
jeszcze na dodatek studiuję zaocznie i wtym roku się bronię, no i muszę choć na chwilkę się na uczelni pokazać co dwa tygodnie...a mnie tu nastraszyli, że plackiem do końca ciąży:(...

p.s. coś mi mój suwaczek nie wychodzi...ale dopiero zaczynam..popróbuje i się uda:)

pozdrawiam
 
reklama
Aga nie martw się , ja też w drugiej ciąży miałam problemy od samego początku i też musiałam leżeć w domku a nawet parę dni w szpitalu, bo albo było przodujące łożysko, potem białko w moczu , potem dziecko ułożone nóżkami do porodu (w ostatniej chwili się przekręcił) ale dobrze się skończyło.Dbaj teraz o siebie i myśł tylko o sobie i dzieciach ,to jest teraz najważniejsze :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry