Witam wszystkich użytkowników forum. Zakładam ten temat mając do was pytanie bo może ktoś już miał podobnie, A więc do rzeczy.Mam 25 lat i staramy się z narzeczoną o dziecko, Jakiś czas temu zdiagnozowano u mnie zylaka prowózka nasinnego , czytalem że powoduje bezpłodność, dodam również że jakieś 2lata temu stosowalem doping(sterydy anaboliczne) w nie wielkich dawkach , wszystko robione z głową. Gdy dowiedzieliśmy się o tym zylaku plany z dzieckiem po części odeszły na bok bo czekałem na zabieg usunięcia zylaka , oby dwoje myślimy że jestem bezplodny Ale nie zrobiliśmy badań nasienia , co nie zmienia faktu że dalej staraliśmy się o nasze maleństwo. w każdy dzień plodny. Miesiąc temu partenrka nie dostała miesiaczki ku naszemu zdziwieniu A jeszcze miesiąc wcześniej trwała tylko 2 dni, zrobiliśmy testy ciążowe te zwykłe na mocz kupione w aptece , wszystkie 3 wyszły pozytywnie , następnego dnia poszliśmy na badania krwi , wieczorem dostaliśmy wyniki I okazało się że partnerka jest w ciąży . I tutaj nasuwa mi się pytanie jak to jest ta bezpłodność z zylakiem czy ona jest czy może Ale nie musi być , dodam że czytałem na kilku forach że to już się komuś już zdążyło I czy przez to że mam tego zylaka nasz płód jest w jakimś stopniu zagrożony? Bylsimy również u ginekologa na pierwszym usg I lekarz powiedział że póki co jest wszystko w pożądku A partnerka jest w 6/7 tygodniu ciąży.