reklama

żywienie rocznego dziecka

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez gosiab, 6 Czerwiec 2006.

  1. gosiab

    gosiab Zaciekawiona BB

    witam mam pytanko co mozna podawac do jedzenie rocznemu dziecku ?
     
  2. Naur

    Naur Fan(ka)

    Hmm...generalnie duzo zalzy, czy ma alergie i czy nie jest wrazliwe na niektóre pokarmy, no i co zaakceptuje maly wybrednik ;)
    wiec tak: kaszki na mleku mod., chlebek, szynka chuda drobiowa, ser bialy i rózne twarozki i serki homogenizowane, ser zólty, obiadki to najrózniejsze, zupki jarzynowe, ziemniaczki, mieska rózne gotowane, warzywa (nie wzdymajace i ciezkostrawne) jogurty, parówki, makarony, kasze, ryz..w sumie to duzo tego i wazne aby bylo gotowane a nie smazone (no moze jaecznica) i lekkostrawne, no i po troszku na poczatek..i obserwowac czy nie szkodzi.
    smacznego ;D
     
  3. reklama
  4. Gwiazdka

    Gwiazdka Fanka BB :)

    Moja pediatra określa to mianem "lekkostrawna dieta dorosłych". Czyli właściwie wszystko, ale bez przegięć.
    Generalnie należy powoli wprowadzać co raz to nowsze rzeczy, unikając rzeczy smażonych, słodyczy, mocno konserwowanych potraw i mięs, żywności z konserwantami itp. No i oczywiscie bez mleka krowiego (do lat 2-3)
    Moja mała, lubi "jeść sama" czyli łapkami. Więc staram się jej dawać to co my jemy, co może sama jeść w łapce np. kromkę chleba, ziemniaczka, wędlinkę, kawałek banana, jabłka. Generalnie jest dzieckiem, które nie lubi nowości, długo się przyzwyczaja, nadal uwielbia jedzenie słoiczkowe (choć staram się dawać mniej). A tak w ogóle ma dopiero 7 zębów, więc wszystkiego szybko i sparawnie nie pogryzie.
    Zresztą dużo zależy od dziecka, czy chętnie je "nasze" rzeczy, czy nie. Są dzieci, które już jedzą wszystko, można im dać dorosły obiad, lubią go i nic im nie jest po nim. Więc trzeba próbować i patrzeć co dziecko polubi, nie zmuszać.
    Tak mi się wydaje :)
     
  5. margot

    margot Mamma Mia!

    Mój synek bardzo lubi "dorosłe" jedzenie, choć zupką słoiczkową też nie pogardzi. Właściwie je wszystko, choć jak to wyżej określono "bez przegięć". Wzdymające warzywa też je i go nie wzdymają, a raczej wzdymają, ale nie cierpi z tego powodu, po prostu sadzi bąki. ;D Bardzo lubi gotowaną kapustę, fasolkę szparagową, kalafiora. Uwielbia kotlety warzywno-kaszowe. Przepada za kuchnią włoską - nie ma to jak makaron (najlepiej penne albo kokardki, choć ze spagetti tez sobie radził i miał ubaw) w dobrym sosie.
    Nie podaję parówek, bo nie uważam, żeby były zdrowe. Je drób, cielęcinę, królika, ale raczej ugotowane w domu lub słoiczkowe, nie wędliny. Sporadycznie zdarzy się, że je szynkę. Nie podaję też danonków ani "dorosłych" jogurtów owocowych, bo uważam, że są zbyt słodkie i konserwowane. Jada jogurty słoiczkowe, jogurt naturalny, twarożek. Generalnie unikamy słodyczy, dostaje trochę herbatników dla dzieci, czasem domowe ciasto.
     
  6. iwonka2006

    iwonka2006 Szczesliwa mamusia!

    Witam ! A co z ryba,od kiedy wasze dzieci zaczely ja jesc? A kapusta kiszona surowa,nalesniki czy jakies placki raz na jakis czas ?Bo zupa ogorkowa to tez chyba mozna juz podawac?
     
  7. Ciapaczek

    Ciapaczek Fanka BB :)

    My na razie jemy rosołki, krupniczki, gotowane warzywa i pulpeciki albo rozdrobnione mięsko i kartofelek.
    Jak uczycie dzieci jeść samodzielnie? Małgosia kompletnie się do tego nie rwie, nawet butelki nie chce sobie potrzymać...
     
  8. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Mój synek jak skończył rok to z powodzeniem wcinał kiszoną kapustę i kiszone domowe ogórki - oczywiście wszystko trochę rozdrobnione. Generalnie kiszonki są bardzo zdrowe i można je podawać roczniakowi, jeśli tylko ma ochotę. To samo z rybą - oczywiście najlepiej gotowaną.

    pozdrawiam
    nikita
     
  9. stejsi

    stejsi Zaciekawiona BB

    Witam:)
    Moja Pati (15 m-cy) je wszystko razem z nami:) oprócz grzybów,smietany, twarogów... wiec nam robie do obiadu np surówke ze smietana a córci z oliwa i tylko tym sie róznia nasze posiłki:)

    jak nauczyc dziecko samodzielnego jedzenia? ja nie miałam z tym kłopotów, sadzałam mała przy stole, dawałam jedzonko, plastikowe sztucce - siadałam naprzeciw niej i pokazywałam jak sie je:) oczywiscie poczatki były trudne... wiecej jedzenia było na ziemi niz na talerzu czy w buzi :)

    a samodzielnego picia z butelki tez nie umiałam nauczyc... mała poszła do złobka i nauczyła sie po prostu sama obserwujac dzieci;) teraz po woli uczymy sie pic z kubeczka

    pozdrawiam
     
  10. reklama
  11. mamaEmilki2005

    mamaEmilki2005 Justyna,potrójna mama...

    My też w zasadzie jemy to co lekkostawne i gotowane. Oprócz mleka i jego przetworów, grzybów, kiszonek, cytrusów, słodyczy i konserwowanego jedzenia mała je wszystko- najchętniej rosołek z lanymi kluseczkami, krupniczek i pulpeciki oraz brokuły. Od kiedy zaczęłyście podawać surowe warzywa np. marchewkę?
     
  12. kajka85

    kajka85 Początkująca w BB

    mam 15 miesiecznego synka i je wsumie wszystko ( no oprocz grzybów), czasem podaje mu mleko krowie wraz z modyfikowanym, gdy gotuje kasze manna. ale najbardziej przeraza mnie ( rozumiem deserki) ale obiadki ze słoiczków? kobiety przestancie sie bac i zacznijcie same gotowac. moj maluszek uwielbia nowosci choc zauwazylam ze czasem jak juz zobaczy obiad to mu nie pasuje. wszelkiego rodzaju zupy, kurczak gotowany i pieczony, kotlety, jak kupuje parowki, kiełbaski czy chociarzby chrupki zawsze czytajcie z czego sa zrobione. nigdy mechanicznie rozdrabnianego miesa, konserwantow, najprosciej czym mniej napisane tym lepiej. tak pozatym czy ktora kolwiek z mama co daje sloiczki ( nie osodzam, czy ze starachu, czy po prostu z lenistawa) samectego probowały? mam ogrodek moj maluszek sam zrywa porzeczki, aronie, czy jablko( gdy znajdzie jabluszko obieram przy nim i daje dziecku) i jest najszczesliwszym dzieckiem gdy sam zerwie i zjada owoce. zbyt nadgorliwa mama tez nie dobrze. a co do nie jadków czasem sposob prezententacji potrawy mozna zmienic i da sie przekonac. moj maluszek jak widzi czerwony to odrazu biegnie do stołu i siada na krzesełko i domaga sie jedzenia. gotujcie same swoim dziecia. jak macie ogródki to swojskie warzywka i wasze serce włozone w danie napewno zaowocuja:)
     

Poleć forum