moje dziecko dzisiaj dalo nam do wiwatu ..kompletnie nie wiem co sie jej stalo.....to chyba ten kryzys o ktorym pisalyscie ...bo obudzila sie dzisaj w nocy dwa razy i myslalm ze moze odespi rano , ale nie widze , ze zmeczona , marudzi , chce cycka , ale glodn nie jest i za cholere spac nie chce ...jestem wykonczona bo dawno juz w nocy nie musialm wstawac ,


