reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Będziecie mówić na niego Olek?
Bo moja siostra teraz w ciazy i dla syna tez ma imię Aleksander ale chce by był Alek albo Alex i nie zgadza się na Olka pod żadnym pozorem:)

Roznie, ja na poczatku tez twierdzilam, ze maluszek to bedzie Ali/Alek, ale cala rodzina mowi Olek i jakos juz przywyklam :p bardziej mnie w sumie Alex denerwuje niz Olek :p
 
reklama
Hej dziewczyny [emoji4]ja dziś do 10 spałam...I czuje się gorzej zmęczona niż po nieprzespanej nocy. Trzeba się w końcu za jakąś robotę zabrać. Mój S sobie dziś zazyczyl fasolki po bretońsku na obiad, także zrobię cały gar i pomroze na czarną godzinę. U mnie dziś jak narazie gorąco [emoji21]ale podobno po południu ma lać, także może nie będzie tak źle.

Co do wstawania w nocy siku to ja tylko raz się budzę, młody chyba póki co oszczędza mój pęcherz [emoji16]
 
Wiesz jak nie śpi i najedzony to odwiozuje ale i tak okładam kocami bo zaraz zimno mu i jest zły. A do jedzenia za cholerę luzem nie chce iść ... ogólnie mam takie samo podejście

Mojej siostry mały był obciskany za młodu bo tylko tak spał i się wyciszał. A fizycznie mega szybko się rozwinął. 6 miesięcy raczkował, 8 już nie tyle chodził co biegał. O ręce i nogi sprawne jak u przedszkolaka a ma dopiero rok
 
W ogóle się witam :)
Ja to nockę miałam na raty bo mój jeszcze jechał w nocy na 3 godz do pracy coś tam posprawdzać ( bo to jedyny czas gdy metro nie jeździ i mogą wchodzić w tunele)
I rano wstałam jakaś pełna życia, bo jednak budzić się jak on obok to cudownie :)
To popracowałam pościele i nasze pranie, zrobiłam śniadania, kuchnie ogarnelam...
No i musiałam wyjść z psem. A tam znów milion stopni zero powietrza, to po 2 km spaceru wróciliśmy ( ja i pies) tak wyczerpani, że leżymy pod wiatrakiem i szukamy motywacji.
Czekam na ten deszcz oj czekam!
Ja mam tylko w weekend okazje budzic się przy mężu bo w tyg niestety zrywa się bardzo wcześnie do pracy.. dobrze, że jutro sobota [emoji6]
 
Tez nie mam zadnego otulacza, poszlam z wyprawka po najmniejszej linii oporu [emoji14] stwierdzilam, ze wole cos kupic jak faktycznie bede potrzebowac, niz zamawiac milion „potrzebnych” pierdół, bo taka moda [emoji14] z takich wyprawkowych cudow i „nowosci”, ktorych kiedys nie bylo, to chyba mam tylko kokon[emoji14]
 
Hej dziewczyny [emoji4]ja dziś do 10 spałam...I czuje się gorzej zmęczona niż po nieprzespanej nocy. Trzeba się w końcu za jakąś robotę zabrać. Mój S sobie dziś zazyczyl fasolki po bretońsku na obiad, także zrobię cały gar i pomroze na czarną godzinę. U mnie dziś jak narazie gorąco [emoji21]ale podobno po południu ma lać, także może nie będzie tak źle.

Co do wstawania w nocy siku to ja tylko raz się budzę, młody chyba póki co oszczędza mój pęcherz [emoji16]
To ja się wbijam na tę fasolkę... Uwielbiam! A mój S. nienawidzi strączkowych więc jak matka nie zrobi to nie jem ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry