Prywatnie pewnie tak, ale zalecane jest niewielkie rozwarcie 3-4 cm. Mam wrażenie, że państwowo wszystko robią żeby go nie podaćmoja znajoma niedawno rodziła i miała mieć znieczulenie, a okazało się że akcja porodowa była tak zawansowana, że tego znieczulenia nie dostała.
Zastanawiam się czy można jakoś zapłacić i mieć znieczulenie zagwarantowane? Wybaczcie być może żenujące pytanie, ale nie wiem jak to wygląda. Da się coś takiego załatwić, by mieć gwarancję otrzymania znieczulenia?