• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
@aspekt myślę, że nie miałam ciąży biochemicznej. Kiedyś to już przed @ robiłam test ciążowy, a jak się @ spóźniała to tym bardziej, zawsze była biel. Tym razem zupełnie inaczej się czułam przed @ i zrobiłam test i była widoczna jasna druga kreska. Po terminie @ zrobiłam jeszcze trzy i były już "grubiutkie". No, ale wiadomo nigdy nie mów nigdy 😏
 
Po ujrzeniu 2 kresek zrobiłam betę- 378. Czyli się udało [emoji3060] Oby tym razem szczęśliwie.

W poronionej ciąży badałam przyrost bety i bardzo mnie to schizowało. Nerwu w strzępkach miałam. Czy Waszym zdaniem warto to badać? Czy włożyć sobie do głowy że będzie dobrze i czekać na wizyty z usg
Ja bym czekała, nigdy fanka bety nie byłam. Za dużo krwi mi napsuła 😁
 
Ja bym czekała, nigdy fanka bety nie byłam. Za dużo krwi mi napsuła 😁
Po ujrzeniu 2 kresek zrobiłam betę- 378. Czyli się udało [emoji3060] Oby tym razem szczęśliwie.

W poronionej ciąży badałam przyrost bety i bardzo mnie to schizowało. Nerwu w strzępkach miałam. Czy Waszym zdaniem warto to badać? Czy włożyć sobie do głowy że będzie dobrze i czekać na wizyty z usg
gratulacje :) Trzymam kciuki :)
 
Przyp
Po ujrzeniu 2 kresek zrobiłam betę- 378. Czyli się udało [emoji3060] Oby tym razem szczęśliwie.

W poronionej ciąży badałam przyrost bety i bardzo mnie to schizowało. Nerwu w strzępkach miałam. Czy Waszym zdaniem warto to badać? Czy włożyć sobie do głowy że będzie dobrze i czekać na wizyty z usg
Ja też bym chyba nie badała, dla mnie były to wręcz traumatyczne badania. Przed odczytaniem wyniku zamykałam oczy nie chcąc go ujrzeć. Teraz postanowiłam sobie że nie będę badać przyrostu i będę czekać cierpliwie do wizyty.
Gratuluję, mam nadzieję że wszystko będzie dobrze ☺️❤️
 
Po ujrzeniu 2 kresek zrobiłam betę- 378. Czyli się udało [emoji3060] Oby tym razem szczęśliwie.

W poronionej ciąży badałam przyrost bety i bardzo mnie to schizowało. Nerwu w strzępkach miałam. Czy Waszym zdaniem warto to badać? Czy włożyć sobie do głowy że będzie dobrze i czekać na wizyty z usg
Ja bym nie badała, dla mnie to trauma była
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry