Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
A czy dałaś radę sama zinterpretować wyniki czy robił to Twój lekarz?Ja robiłam takie badania po 2 poronieniu. Korzystałam właśnie z tej opcji o której piszesz ale bez konsultacji z genetykiem. Mi ten sposób polecil mój ginekolog.![]()
Wiele kobiet rezygnuje z testu pappa, bo jest niewiarygodny. Ja robiłam samo USG genetyczne i jeśli mój lekarz zauważyłby, że coś jest nie tak, to udałabym się na NIFTY, ale raczej nigdy na PAPPA. Średnio 8 na 10 ma złe wyniki z tego testu, a dzieci rodzą się zdrowe.Fajnie sie czyta wasze plany, wybieranie imion i szykowanie domu na dzidzieale zastanawia mnie ile osób zrobiło oprócz usg w 1 trymestrze test pappa ...? Mi wyszło bardzo niskie białko pappa i choc wszystko na usg było w normie beta tez, to pappa bardzo niska 0,2 Mom i z ryzyka niskiego zrobiło sie wysokie... zrobiliśmy Nifty czekamy na wynik... ale tak sobie myśle ze nawet jak nifty wykluczy trisomie to i tak chyba cała ciąże bede sie zastanawiac czy wszystko jest ok bo niskie białko pappa moze byc sygnałem do komplikacji w ciąży i zahamowaniem wzrostu płodu ... i jak tu sie cieszyć z ciąży? Jest ktos w podobnej sytuacji ?
![]()
Nie wiem skąd masz te statystki ale chyba z palca wyssane. Poszukaj sobie w necie wywiadu z profesorem Miroslawem Wielgos na temat testow genetycznych i ich zasadności.Wiele kobiet rezygnuje z testu pappa, bo jest niewiarygodny. Ja robiłam samo USG genetyczne i jeśli mój lekarz zauważyłby, że coś jest nie tak, to udałabym się na NIFTY, ale raczej nigdy na PAPPA. Średnio 8 na 10 ma złe wyniki z tego testu, a dzieci rodzą się zdrowe.
Przepraszam, właśnie się doinformowałam dla Ciebie jeszcze dokładniej i okazało się, że jedna na dwadzieścia kobiet z POZYTYWNYM wynikiem PAPPA rodzi chore dziecko. Jeszcze mniej, niż moja statystyka „wyssana z palca”Nie wiem skąd masz te statystki ale chyba z palca wyssane. Poszukaj sobie w necie wywiadu z profesorem Miroslawem Wielgos na temat testow genetycznych i ich zasadności.
Wiem ze to statystyki ale po przeczytaniu paru prac napisanych przez ginekologów wcześnie wykryte nieprawidłowości w stężeniu białka pappa dają szanse na wprowadzenie zapobiegawczego leczenia tak zeby uniknąć np stanu przedrzucawkowego (u mnie został właśnie wprowadzony kwas ASA - acard 150 raz dziennie na wieczor).Wiele kobiet rezygnuje z testu pappa, bo jest niewiarygodny. Ja robiłam samo USG genetyczne i jeśli mój lekarz zauważyłby, że coś jest nie tak, to udałabym się na NIFTY, ale raczej nigdy na PAPPA. Średnio 8 na 10 ma złe wyniki z tego testu, a dzieci rodzą się zdrowe.
Mam białko na poziomie 0.26 ryzyko tez sie troche automatycznie podnioslo, bylam caly czas na acardzie 75 aktualnie 150. Generalnie zaluje, ze robilam pappe, bo sie mocno zestresowalam. Acard i tak planowalam zwiekszyc.Wiem ze to statystyki ale po przeczytaniu paru prac napisanych przez ginekologów wcześnie wykryte nieprawidłowości w stężeniu białka pappa dają szanse na wprowadzenie zapobiegawczego leczenia tak zeby uniknąć np stanu przedrzucawkowego (u mnie został właśnie wprowadzony kwas ASA - acard 150 raz dziennie na wieczor).
mam nadzieje tylko ze pomimo tego niskiego pappa uda mi sie donosić do listopada zdrowa dzidzie.... gdyby była jakaś mama w podobnej sytuacji byłabym wdzięczna za info jak sobie radzi i czy po prostu w planie ma częstsze badania usg i moczu tak zeby w porę wyłapać jak cos sie bedzie zaczynało dziać nie takpozdrawiam dziewczyny
![]()
Po pierwsze to Dodatni, czyli nieprawidłowy wynik testu PAPP-A, oznacza, że płód znajduje się w grupie podwyższonego ryzyka wystąpienia chorób genetycznych, zwłaszcza zespołu Downa. W tym przypadku, w celu potwierdzenia lub wykluczenia rozpoznania, należy rozważyć wykonanie dalszych badań diagnostycznych. I tak jak koleżanka powyżej napisala na swoim przykładzie, testy dają szanse na dalszą diagnozę lub wdrożenie leczenia jeśli jest taka konieczność.Przepraszam, właśnie się doinformowałam dla Ciebie jeszcze dokładniej i okazało się, że jedna na dwadzieścia kobiet z POZYTYWNYM wynikiem PAPPA rodzi chore dziecko. Jeszcze mniej, niż moja statystyka „wyssana z palca”![]()