Lekarz spoko, USG dramat totalny... jedyne co było widać to że jest zarodek i coś pika. Nie bul w stanie zmierzyć totalnie nic. Ani pecherzyka, ani zarodka. Wpisał 5+4 wg om. Książeczki nie założył bo nie ma co wpisać. 19go wizyta prywatnie. Ale to prawie 2 tygodnie...