• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

In vitro 2024

reklama
Hej dziewczyny. Pisze tutaj pierwszy raz żeby się się wyżalić i poszukać wsparcia u was. Jestem po dwóch transferach nieudanych, mrożone zarodki 4.1.1. także bardzo dobrej jakości, endometrium według lekarza idealne, inne wyniki również a ciągle się nie udaje. 5 lat temu udało się za pierwszym razem na świeżym zarodku, ciąża zakończona CC. Mam zrosty ale lekarz mówi że to nie ma wpływu na zagnieżdżenie. Brałam Lamette na wywołanie owulacji, potem zastrzyk na pęknięcie, progesteron, monitoring ciągły, pęcherzyk pękł wszystko ok a dalej się nie udaje. Miał ktoś podobna sytuację i podpowie co dalej? Może jakieś dodatkowe badania? Mam PCOS, ograniczona drożność jajowodów,
reszta hormonów ok. Lekarz kazał dalej tak samo brać leki i próbować w tym cyklu, z tym że pozostały mi dwa zarodki które będą podawane razem bo jeden jest słabej jakości a drugi zamrożony nieco później.
 
Cześć, jestem po transferze 22 lipca i wczoraj (5 dni po transferze) zrobiłam pierwszy test (pink superczuły) i wyszedł pozytywny (blady)!!! 🥰
Staramy się od ponad 2,5 roku, 2 nieudane inseminacje, 1 nieudane ivf, 2 wczesne poronienia po ciążach naturalnych (5 i 7 tydzień) więc oczywiście martwię się, czy ciąża się utrzyma tym razem. Nie chcę być zbyt optymistycznie nastawiona, ale wiem że nadzieja jest ważna :)
Moje endometrium było 8mm 10 dnia cyklu przed kriotransferem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry