Dziewczęta... Czas z Wami tutaj był naprawdę ciekawym doswiadczeniem. Dużo się nauczyłam i o anatomii, biologii, medycynie jak i o empatii, wsparciu. Przeżywałam z Wami wzloty i upadki. Wiele dziewczyn stąd odeszło na mamuśki - im zazdrościłam skrycie,
część musiało odpocząć ale każdą decyzję zawsze akceptowałam,
wiele do nas doszło i im kibicuje nadal.
Spędziłam tu chwilę gdy było mi smutno i źle, gdy traciłam wiarę i nadzieję, ale zawsze mogłam się wygadać i dostałam wsparcie albo laczka. ;O Odchodzę z łamiącym się sercem i przysięgam, że będę Was co jakiś czas mimo wszystko podglądać ale przez paręnaście miesięcy wolę nie wracać jako starczaka (wybaczcie).
Piszę to mając łzy w oczach bo płakałam tu z Wami, śmiałam się i złoscilam na niesprawiedliwość. Ale czas się powoli pożegnać. Dziękuję Wam z całego serca.
Ciężarówki trzymajcie się ciepło, a reszta... zachodzić szybko i uciekać stąd!!!
Pięknych przyrostów, zdrowych maluchów, spełnienia marzeń, cudownych małżonków, wyrozumiałych teściowych, zdrowych starszych pociech, pięknych karier i dużo szczęścia w każdej dziedzinie życia:* całuje każda z osobna i tule Was wszytskie razem!
P.s wrześniowki otwarte, zapraszam do zapisów.