Mam pytanie do rozapkowanych mam, podajecie maluchom witaminę K? Ja dałam trzy razy i brzuch Olgę bolał, teraz dwa dni nie dałam i było ok. Zastanawiam się czy naprawdę jest taka potrzeba by ją podawac?
Taq pamiętam jak czytałam sierpniówki że tam każda dziewczyna narzekała że po tej witaminie dzieciaki miały problemy z kupkami i bóle brzuszka, dlatego ja na razie nie podaję.
Mój Leoś dziś dał nam w kość, budził się na karmienie co 1,5 godziny.Wiadomo ja ściągam laktatorem, więc 20 minut ściągania, potem mały je 20 minut, kolejne 15 minut usypianie, ja idę wyparzę laktator, pójdę siku a mały już oczy jak 5 złotych i chce znów jeść.
Dzisiaj strasznie mi zwymiotował, podejrzewam że się po prostu przejadł, ewentualnie to przez czkawkę bo miał straszną, niemniej jednak ja poszłam wtedy zrobić sobie herbaty a patrzyła na niego teściowa, nie muszę opisywać jak to przeżywała......
Ogólnie jest ok tylko czuję się strasznie samotna i niedoceniona, ale cóż będę Wam zawracać głowę.
Trzymam kciuki za dziewczyny które dzisiaj mają KTG!
Poza tym podgrzybek rozpakowana, więc teraz proszę Joaś, Aduśka, Trusia, magdaa26, roziaa, LLF, no i Lile może któraś z Was? Dzisiaj taka ładna data
Zastanawiam się co słychać u Ixi, no i jak tam radzi sobie Violett....pewnie trzeba będzie długo czekać aż mamuśki znajdą czas choć na chwilkę na BB.....
Pozdrawiam!