Iwon
Lipcowe Mamy '05
- Dołączył(a)
- 7 Marzec 2005
- Postów
- 7 810
hej baby,
dopiero mam chwilę dla siebie - mały nie chciał dzisiaj spać tak jak zawsze o 10, w ogóle kleik z bananem znowu jest be i skończyło się na moim cycku
A Kornel był w domu ze mną, bo ma na 13 wizytę kontrolnąu lekarza, więc jak to z dwójką dzieci - ledwo co nakarmię jedno, to już drugie woła
No i musiałam ze starszakiem obowiązkowo zaliczyć parę partyjek warcabów ;-)
Rysica dzisiaj serwuję rolady z nadzieniem pieczarkowo-serowym, oczywiście z thermomokisu
Niespodzianka no pewnie, że jeszcze wrócą czasy imprez, my już zaczęliśmy jak Kornel tylko zaczął przesypiać nocki
Ba, już teraz robimy sobie nasiadówy z przyjaciółmi, tyle że na razie u nas w domu
A jeśli chodzi o tą rolkę papieru, której Twój luby nie wymienia, to u nas jest odwrotnie
Mnie się zawsze od niego obrywa, że zostawiam pustą 
Ja nie narzekam na mojego M. - papier zmienia, worek po śmieciach wkłada (bo wie, że jak tego nie zrobi, na mnie nie ma co liczyć - ja uważam, że skoro do niego należy wyrzucanie śmieci, to w pełnym pakiecie i nie ma zmiłuj ;-)), pranie też robi. Jedyne, co mnie wpienia to, że podobnie jak mąż Rysicy też je niedbale rozwiesza. To znaczy stara się, ale ewidentnie nie ma do tego drygu. Dlatego wolę to sama robić, bo mam wtedy zdecydowanie mniej do prasowania.
Katrina no właśnie ja ostatnio sukcysywnie zaczęłam kłaść się wcześniej, bo też już czasem druga wybijała
A tu po 6 trzeba wstać ..
Miśki to masz tak jak ja - jak już zacznę myśleć wieczorem o pracy, to mnie na bank zawsze w końcu nerw bierze
Aga fajnie, że z mamą już ok
Ms Mickey ja też podejrzewam, a nawet jestem pewna, że to późne chodzenie spać to dlatego, że w ciągu dnia czasu dla siebie mało. I człowiek próbuje oszukać organizm
dopiero mam chwilę dla siebie - mały nie chciał dzisiaj spać tak jak zawsze o 10, w ogóle kleik z bananem znowu jest be i skończyło się na moim cycku

Rysica dzisiaj serwuję rolady z nadzieniem pieczarkowo-serowym, oczywiście z thermomokisu

Niespodzianka no pewnie, że jeszcze wrócą czasy imprez, my już zaczęliśmy jak Kornel tylko zaczął przesypiać nocki
A jeśli chodzi o tą rolkę papieru, której Twój luby nie wymienia, to u nas jest odwrotnie


Ja nie narzekam na mojego M. - papier zmienia, worek po śmieciach wkłada (bo wie, że jak tego nie zrobi, na mnie nie ma co liczyć - ja uważam, że skoro do niego należy wyrzucanie śmieci, to w pełnym pakiecie i nie ma zmiłuj ;-)), pranie też robi. Jedyne, co mnie wpienia to, że podobnie jak mąż Rysicy też je niedbale rozwiesza. To znaczy stara się, ale ewidentnie nie ma do tego drygu. Dlatego wolę to sama robić, bo mam wtedy zdecydowanie mniej do prasowania.
Katrina no właśnie ja ostatnio sukcysywnie zaczęłam kłaść się wcześniej, bo też już czasem druga wybijała

Miśki to masz tak jak ja - jak już zacznę myśleć wieczorem o pracy, to mnie na bank zawsze w końcu nerw bierze

Aga fajnie, że z mamą już ok
Ms Mickey ja też podejrzewam, a nawet jestem pewna, że to późne chodzenie spać to dlatego, że w ciągu dnia czasu dla siebie mało. I człowiek próbuje oszukać organizm