Beacia82
Lipiec'09,Sierpień'12
Dolores masakra,co za babon,
Co do pracy męża to mojego też praktycznie nie ma a jak mój urlop się skończy to chyba niedziela tylko nam zostanie,w sumie to od dawna widujemy się prawie tylko w niedziele,z pracy wraca przed 21,jak Alanek nie śpi to go umyje,ja w tym czasie zajmuję się Marcelem który budzi się co chwile do 24 jak u Merlin,on idzie jeszcze na chwile do gołębi,ja kąpiel on kąpiel i jest 24 idziemy spac,tyle co się przytulimy i zamienimy kilka zdań.No takie czasy co zrobic trzeba pracowac.Zanim zaszłam w ciąże z Marcelkiem to i w niedziele się prawie nie widzieliśmy,ja pracowałam 250-300h miesięcznie.Przez telefom mąż dostawał wytyczne co do Alana.Najbardziej za dzieckiem tęskniłam czasem przez kilka dni mnie nie widział,bo wychodziłam to spał a wracałam po północy to też spał i bardzo sobie chwaliłam że spał z nami nahxccłóżku bo mogłam się choc przez kilka godzin nocnych wtulic w to małe ciałko
Trzymało mnie tam tylko to że chcę zajsc w ciąże i na zwolnienie.Bo normalnie dla matki to nie da się tak robic
U nas już lepiej,ja mniej połamana,Marceluś wczoraj dzis już nie gorączkował,katarek tylko niewielki
Alanek zdrowy.We wtorek szczepienie i nie wiem co robic chyba zadzwonie i przełoże niech się troche wzmocni.

Co do pracy męża to mojego też praktycznie nie ma a jak mój urlop się skończy to chyba niedziela tylko nam zostanie,w sumie to od dawna widujemy się prawie tylko w niedziele,z pracy wraca przed 21,jak Alanek nie śpi to go umyje,ja w tym czasie zajmuję się Marcelem który budzi się co chwile do 24 jak u Merlin,on idzie jeszcze na chwile do gołębi,ja kąpiel on kąpiel i jest 24 idziemy spac,tyle co się przytulimy i zamienimy kilka zdań.No takie czasy co zrobic trzeba pracowac.Zanim zaszłam w ciąże z Marcelkiem to i w niedziele się prawie nie widzieliśmy,ja pracowałam 250-300h miesięcznie.Przez telefom mąż dostawał wytyczne co do Alana.Najbardziej za dzieckiem tęskniłam czasem przez kilka dni mnie nie widział,bo wychodziłam to spał a wracałam po północy to też spał i bardzo sobie chwaliłam że spał z nami nahxccłóżku bo mogłam się choc przez kilka godzin nocnych wtulic w to małe ciałko
Trzymało mnie tam tylko to że chcę zajsc w ciąże i na zwolnienie.Bo normalnie dla matki to nie da się tak robic
U nas już lepiej,ja mniej połamana,Marceluś wczoraj dzis już nie gorączkował,katarek tylko niewielki
Alanek zdrowy.We wtorek szczepienie i nie wiem co robic chyba zadzwonie i przełoże niech się troche wzmocni.


;-)