Aylin czy Ty wiesz, że baba z apteki wyśmiała wczoraj mojego M. na hasło o plastrze w kleju?Normalnie kazałam mu powiedzieć dokładnie w której aptece był i chyba do niej dzisiaj pójde z tą ulotką, którą mi pokazałaś i ja się z niej pośmieję. No co za babsko, qrde rozumiem, że asortyment może być u nich ubogi, ale żeby się głupio śmiać, że nie ma czegoś takiego?
Skończyło się na tym, że kupił zwykły plaster dla dzieci, który guzik daje, bo młody trze nosek i go odrywa.
Ech, muszę pobuszować w interku, może się uda zamówić ten w kleju. Albo podzwonię po aptekach.
a to az taka nowość nie jest. Ja go w 2010 r kupiłam. Wiec juz chwile temu. Stąd wiedziałam ze jest. Zawsze mozna zamówić. A pani farmaceutk zyska nową wiedzę....
dzień dobry w ogóle
Normalnie kazałam mu powiedzieć dokładnie w której aptece był i chyba do niej dzisiaj pójde z tą ulotką, którą mi pokazałaś i ja się z niej pośmieję. No co za babsko, qrde rozumiem, że asortyment może być u nich ubogi, ale żeby się głupio śmiać, że nie ma czegoś takiego? 

:-)