reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2012

reklama
Alijenka dziękuję :*
ważne, ze nocka lepsza, zasypiać tez się nauczy :D

Aylin, Josie
gratulacje dla 9 miesięczniaków :D

Sicilpol - zrób mu niespodziankę i się z tych żółtych badyli niesamowicie uciesz :D zatka go hahahaha ja zawsze od taty dostaję trukawki na dzień kobiet i mój mąż przejął tę tradycję i jestem przeszczęśliwa :D mały gest a cieszy :)
U nas jest ok 20 stopni i Monika śpi w bawełnianej piżamce i pod kołderką.

MsMickey -gratuluję raczkowania siadania i ząbka :D:D:D

Josie - współczuję problemów z wózkiem, ale jakto to wystawili wózki których nie mogą sprzedać???

Sunshine - to fajna praca :D ja lubię pracować z papierami, nie lubię pracować z ludźmi :p niestety u mnie praca z papierami przeplata się z użeraniem się z ludźmi... i to z lekarzami-profesorami pt "wyżej sram niż dupę mam".....
no i fajnie, że opiekunka się nadaje :D

Niespodzianka, Agaundpestka - ale fajnie chłopaki wyglądają na huśtawce!!! Ja mam taką daleko...

Iwon - ja prosiłam Josie o zdjęcia wózka i fotelika dwa razy - pewnie to dlatego ;P
Dziękuję kochana za piękne komentarze zdjęć Monisi :D:D:D
Graco od biedy też może być, chociaż ja osobiście za nimi nie przepadam... Nie wiem nawet czwemu.. Niby nie ma się do czego przyczepić, a jednak...:p nie potrafię Ci tego wyjaśnić

Niespodzianka - dzięki, ze pytasz - dziadek gorzej psychicznie, załamał się i w ogóle jakoś nic do niego nie dociera, bardziej przypomina zwierzę rzucające się w klatce niż chorego staruszka, szarpie się, na wszystkich krzyczy, że mu nikt nie pomaga tylko że przez nich cierpi, że on chce do domu, wyrywa kroplówki, poóbuje uciec - musieli go przywiązać do łóżka i siatkę naokoło łóżka rozciągnąć bo boją się, ze spadnie. Poza tym jest na wyciągu więc szarpanie się tylko pogarsza sytuację... Jest na lekach uspakajających...


A my prawdopodobnie w maju na długi weekend pojedziemy do Szklarskiej :D:D:D
 
Wszystkim 9-miesięczniakom dzisiejszym i jutrzejszym - dużo, dużo zdrówka i wszystkiego naj, naj...

Miałam wczoraj zakręcony dzień. Rano na 10-tą bilans (7-9 mies.) i Kuba miał sprawdzany słuch i wzrok. Jadąc do tamtej przychodni, po drodze wstąpiliśmy do drugiej, żebym go zarejestrowała do lekarza, bo synuś chory. Po bilansie, szybko do pracy - zrobiliśmy co trzeba i do domu. Nakarmiłam Kubę i po Alinkę do szkoły (po drodze zakupy, bank, poczta). Wróciliśmy nakarmiłam dzieci i do lekarza z Kubą. Mieliśmy wizytę na 15.15 (teoretycznie), weszlismy do gabinetu ok. 16-tej.
Tydzień temu jak byliśmy (u znachora, bo lekarzem go trudno nazwać), to stwierdził, ze to tylko infekcja i kompletnie nic nie dał - żadnego syropu, nic. Wczoraj Pani doktor sprawdziła uszka, gardło i osłuchała porządnie - miał zajęte oskrzela, poszła z nami do pielęgniarki, Kubie podłączyły nebulizator z lekarstwem, po czym jeszcze raz go osłuchała.
Przepisała antybiotyk i steryd wziewny - jutro do kontroli czy jest poprawa. Te noc maluszek wreszcie normalnie przespał (i ja też).
 
Wszystkim 9-miesięczniakom dzisiejszym i jutrzejszym - dużo, dużo zdrówka i wszystkiego naj, naj...

Miałam wczoraj zakręcony dzień. Rano na 10-tą bilans (7-9 mies.) i Kuba miał sprawdzany słuch i wzrok. Jadąc do tamtej przychodni, po drodze wstąpiliśmy do drugiej, żebym go zarejestrowała do lekarza, bo synuś chory. Po bilansie, szybko do pracy - zrobiliśmy co trzeba i do domu. Nakarmiłam Kubę i po Alinkę do szkoły (po drodze zakupy, bank, poczta). Wróciliśmy nakarmiłam dzieci i do lekarza z Kubą. Mieliśmy wizytę na 15.15 (teoretycznie), weszlismy do gabinetu ok. 16-tej.
Tydzień temu jak byliśmy (u znachora, bo lekarzem go trudno nazwać), to stwierdził, ze to tylko infekcja i kompletnie nic nie dał - żadnego syropu, nic. Wczoraj Pani doktor sprawdziła uszka, gardło i osłuchała porządnie - miał zajęte oskrzela, poszła z nami do pielęgniarki, Kubie podłączyły nebulizator z lekarstwem, po czym jeszcze raz go osłuchała.
Przepisała antybiotyk i steryd wziewny - jutro do kontroli czy jest poprawa. Te noc maluszek wreszcie normalnie przespał (i ja też).

katrina załatwiła sprawę hurtowo :D

współczuję znachorów i lekarzy co się nie znają :/ no ale najważniejsze, że teraz już jest diagnoza i odpowiednie leczenie!
 
Rysica - nie wiem co noc przyniesie i czy uda mi się zaglądnąć jutro, to lepiej już na zapas życzenia złożyć.
Jutro idziemy do kontroli, ale ja już widzę niesamowita poprawę u Kubusia i to mnie cieszy. Szkoda tylko, że bez antybiotyku sie nie obeszło, ale cóż... tak już jest jak ma się co najmniej dwoje dzieci i to starsze "przynosi" choróbska z przedszkola czy szkoły. Pocieszam się tylko tym, że zima na dobre powinna sie niedługo skończyć, to i choróbska powinny trochę odpuścić.

Dobrej nocki.
 
Hej,

chyba pierwszy raz nadaję o tej godzinie na bb... ale niestety nie śpię, bo kornel znowu dzisiaj mial 40 stopni gorączki i musieliśmy zbijać lekiem i okładami. Teraz ok, ale czuwam przy nim, bo mam stracha. Jutro z rana idziemy do naszej pediatry, obawiam się że dostanie antybiotyk, bo kaszle też coraz gorzej. I ta gorączka, kurde od niedzieli nic się nie polepszyło, może na chwilę. Co za dziadostwo on podłapał, no...

Rysica przykro mi z powodu dziadka, dużo siły dla was kochana!
Katrina wy też chorzy? Zdrówka!!
Niespodzianka nic nie zmieniałyśmy małemu, jedynie zaczął od dwóch dni ładnie zjadać obiadki, ale to chyba nie może mieć aż takiego wpływu. Teraz póki co śpi, może znowu wytrzyma do czwartej?
 
Witajcie :)
Ale mnie grzdyl dzis zalatwil.... jako, iz jest nas dwojka na jednego, wiec dzielimy sie nockami, tak, by kazdy mogl sie wyspac, wiec poszlam spac o 9, kolo 3 bylam juz ok, slysze malego, wiec polecialam zmienic meza, a on...zasnal...:sorry2: a ja oczy jak jaja... piekny sufit mamy w sypialni, jednym slowem :crazy:
Ciesze sie, torche tam pochrumkiwal, ale ogolnie nocke bardzo ladnie jak na samego siebie przespal.
W nocy wiecie co, slyszalam jak lka... przykro mi bardzo, ciekawa jestem dlaczego tak, mysle, ze jednak taki szpital pozostaje w pamieci dziecka...

Josie- no ba! super :) informuj co i jak z wozkiem, bo ja zastanawialam sie wlasnie, czy w Polsce nie kupic, tzn jeszcze nie wiem co, ale cenowo chyba sie oplaca :tak:, ten film to ten poradnik pozytywnego myslenia, czy jakos tak? i jak Ci sie podobal?
Msmickey- gratulacje z okazji postepow Gosi :tak:, hihih ja sobie nie wyobrazam mojego malca w takiej kawiarni :sorry2: wrzask na calego, zreszta ostatnio mialam okazje sie przekonac, ze spiew mojego grzdylka slychac z domu az na ulicy :baffled:

Niespodzianka- nooo pewnie ze mamy, tylko znad garow i spod zakurzonych szaf nie mamy czasu tego jakos wylapac:sorry2:, ja tez pokonuje takie dystanse hihihih, najczesciej mam motyw..sklepowy ;-)

Alijenka- tak to juz jest ufff z rodzinka :no:

Rysica- juz mi tych witek nie kupuje, boi sie hihhiih, ostatnio kupil mi kwiatka- samego kwiatka orchidei w wazoniku- by bylo symbolicznie, ogolnie to wyglada i on mysli, ze jestem rozpuszczona i nic mi sie nie podoba, ale tu nie chodzi o rzecz, tylko o fakt, ze po 11latach on nie wie i nawet nie wysila sie, by zrobic cos co lubie, a ja nie cierpie cietych kwiatow, bo mi ich strasznie zal, wole doniczkowe. No i skoro to ma byc poniekad romantyczny dzien, to lepiej by w doniczce nie byl szczypiorek ;-) No, ale to juz za skomplikowane ehhh
Wspolczuje sprawy z dziadkiem, chyba, im sprawniejszy, mocniejszy i bardziej zaradny jest mezczyzna, tym gorzej potem mu sie pogodzic, ze juz nie jest tak sprawny jak bylo kiedys :(
Katrina- duzo zdrowka zycze i wyspanych nocy :tak:
Iwon- duzo zdrowka Wam takze i powodzenia u pediatry dzis!

Moj jesli chodzi o chustawke, mial u dziadkow na swieta, ale zachwytow nie bylo, moze za maly byl :)
Dziewczyny, dzis ide kupic malemu pchacz, czy jak to sie nazywa hihihh
 
Rysica strasznie mi przykro :( Mam nadzieje, ze szybko dotrze do dziadka, ze wszyscy chca mu pomoc. Pamietam, ze jedna moja babcia tez taka byla - nie chciala sie leczyc, uwazala, ze ja mecza. Druga natomiast mogla zyc w szpitalu i z katarem prosila o skierowanie :sorry2:

Iwon jak sie trzymasz? Pewnie dzisiaj na trybie "zombie" funkcjonujesz. Jak tam Kornelek? Jakies poprawy?

Katrina az szkoda komentarza na tego "znachora". Dobrze, ze w koncu zdiagnozowali i Kubula czuje sie lepiej.

Alijenka a z poprzednim mezem tez chodzilo o inzynierka? Kurcze, moze sie dogadacie, przeciez to Twoja siostra - nie masz wplywu na to kogo sobie wybrala. Swoja droga moj szwagier tez mnie wkurza i irytuje, ale zagryzam zeby i ignoruje.

Sicil no moja motywacja tez sa sklepy glownie ;) Ewentualnie jeziorko, morze czy park. Jakos nie lubie spacerowac w kolko, bez celu. Lubie od - do :p

Dzisiaj jestem :wściekła/y: Poklocilam sie z L. Mlody nie wstal jak zazwyczaj o 5.30 to o 6 go L obudzil napieprzajac wszystkim po drodze. Jak mu powiedzialam, to ofiare zgrywal - ze jak zwykle wszystko jego wina. A pozniej wybuch zlosci i wrzaski. Czasami sie zastanawiam czy nie zostac w tej Pl jak przyjade na urlop, bo mi cierpliwosci brakuje do dwojki dzieci. Mam wrazenie, ze on mi momentami po prostu robi na zlosc :crazy:
 
Sicil film bardzo fajny:tak:
Wozek zakupilam wlasnie na Amazonie. maja teraz free delivery do europy i wozek mnie kosztowal 113 funtow czyli jakies 530zl a nie 870 + przesylka w polskim sklepie :szok::-D wiec nawet ta gwarancja juz mi enie przeszkadza, licze ze sie nic nie zepsuje:tak: ma byc 13-21 marca, chyba umre z niecierpliwosci hehe
Super ze Julek spal, i szok ze o 3 nad ranem nie chce ci sie spac :baffled: to daje troche obraz tej wojenki ktora prowadzicie z terrorysta! I wiesz co moj te ma czasem tak ze lka przez sen. trwa to kilka sekund i przestaje. tez mi zawsze bardzo smutno. podobno dizeic w czasie snu przetwarzaja caly dzien, wiec moze to nie szpital tylko przypomnialo mu sie ze nie pozwalasz mu lapki do kontaktu wepchac :tak:

Niespodzianka, faceci to bezmozgi. Moj wczoraj zostal na wieczor z malym i jak wrocilam to maly spi, ten sobie film oglada a pol podlogi w kuchni wysmarowane i oblepione zaschnietym bananem, do tego 2 koszulki i spodenki cale w bananie (czyli musial go przebrac i znow dac mu banana:confused:), a body ktore mial pod spodem cale oklejone kupa zalane woda w misce. no wiec go pytam czy mysli ze ta kupa sie magicznie rozpusci w wodzie. a on zebym sie cieszyla ze w ogole cos z tym zrobil. no to go wyslalam do lazienki zeby szorowal:-D pozniej do kuchni zeby podloge posprzatal. a na koniec pytam czy nie wie ze maly je w sliniaku, a on ze myslal ze bedize jadl jak czlowiek :confused::szok::rofl2: no rece mi opadly
 
reklama
Do góry