Przeczytałam Twój wpis i bardzo mi przykro, że nadal dźwigasz tyle bólu. Pamiętam, że pisałaś o tej historii już w czerwcu 2024, dlatego chcę zapytać z troski: czy jesteś teraz pod opieką psychologa, psychoterapeuty, psychiatry?
To, co opisujesz, to ogromna żałoba, trauma po przemocy i samotne...