• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrzesniowe mamy 2026

Hej, mnie dawno nie było ale mam istny szpital domowy od miesiąca. Najpierw wszyscy mieliśmy jakieś grypo cośtam, potem młodszy ze żłobka przyniósł jelitówkę. Modliłam się by u mnie to był wirus, nie że ciąża tak się rozszalała. Co 20 min przez całą dobę wymiotowałam 3 dni z rzędu, do tego biegunka więc nieraz siedziałam na WC z biegunką i miską na kolanach bo jednocześnie szło na 2 strony. W 8 dni schudłam 2kg. Jak wyzdrowieliśmy, to po dosłownie 3 dniach starszy przyniósł mega przeziębienie ze szkoły i mnie z mężem zaraził. Także... niech się to w końcu skończy.

Dziś byłam w labie na większości badań I trymestru (na NFZ), w sobotę jeszcze lecę do diagnostyki na krzywą cukrową, a we wtorek na 14 mam kolejną wizytę u gin.

Mam już terminy na prenatalne I oraz od razu II trymestru. Pappa 06.03, USG 09.03 i połówkowe 04.05 więc majówka będzie stresowa u mnie.

Ooo matko, ale tragedia... Współczuję 😯
U nas w domu panuje grypa A, ale ja sie rzutem na taśmę zaszczepiłam i na szczęście mnie ominęło.

No to nie koniec chorób u mnie. Mam w kosmos wysokie wyniki badania moczu (pH, leukocyty, bakterie). Myślałam, że częstsze sikanie mam typowo ciążowo, a tu bakterii w dziesiątkach tysięcy. Teraz kwestia czy czekać na wtorek czy szukać lekarza na już żeby antybiotyk ogarniać.

A robiłaś tez posiew? Bo ja też robiłam badania moczu i też wyszły mi leukocyty i bakterie poza normą, ale na posiewie już nic nie wyszło i drugie badanie moczu też wyszło w normie.. Ale u ciebie faktycznie coś może być na rzeczy skoro w częstotliwości siku widzisz różnice
 
reklama
No to nie koniec chorób u mnie. Mam w kosmos wysokie wyniki badania moczu (pH, leukocyty, bakterie). Myślałam, że częstsze sikanie mam typowo ciążowo, a tu bakterii w dziesiątkach tysięcy. Teraz kwestia czy czekać na wtorek czy szukać lekarza na już żeby antybiotyk ogarniać.
Dużo u Ciebie się działo 😩Szczerze ? Szukałabym na już. Do wtorku jeszcze 5 dni - wtedy już antybiotyk na pewno zacznie działać a takto bakterie będą się cały czas namnażać , a po infekcjach możesz mieć dodatkowo osłabiony organizm.
 
Ooo matko, ale tragedia... Współczuję 😯
U nas w domu panuje grypa A, ale ja sie rzutem na taśmę zaszczepiłam i na szczęście mnie ominęło.



A robiłaś tez posiew? Bo ja też robiłam badania moczu i też wyszły mi leukocyty i bakterie poza normą, ale na posiewie już nic nie wyszło i drugie badanie moczu też wyszło w normie.. Ale u ciebie faktycznie coś może być na rzeczy skoro w częstotliwości siku widzisz różnice
Nie robiłam posiewu ale leukocyty wysokie i w moczu i we krwii, a i te normy nie są trochę przekroczone, a konkretnie. A też mam skłonność do ZUM bo się cewnikuję, to większe ryzyko wprowadzenia bakterii prosto do pęcherza. Także u mnie raczej nie jest pomyłka.
 
Nie robiłam posiewu ale leukocyty wysokie i w moczu i we krwii, a i te normy nie są trochę przekroczone, a konkretnie. A też mam skłonność do ZUM bo się cewnikuję, to większe ryzyko wprowadzenia bakterii prosto do pęcherza. Także u mnie raczej nie jest pomyłka.
Koniecznie zapisz się do lekarza - włączy antybiotyk o szerokim spektrum działania , w międzyczasie możesz pobrać posiew ( na niego i tak się czeka a żaden lekarz nie będzie czekał tyle czasu z włączeniem antybiotyku) . Jak dostaniesz wyniki posiewu a dobrany wcześniej antybiotyk by nie działał to lekarz zmieni na antybiotyk celowany na dany szczep ( ale większości te o szerokim spektrum wystarczają )
 
Nie robiłam posiewu ale leukocyty wysokie i w moczu i we krwii, a i te normy nie są trochę przekroczone, a konkretnie. A też mam skłonność do ZUM bo się cewnikuję, to większe ryzyko wprowadzenia bakterii prosto do pęcherza. Także u mnie raczej nie jest pomyłka.
Cewnikujesz się sama? A da się to zrobić sterylne samemu? Naprawdę to poważne zagrożenie, dzwoń do ginekologa lub urologa, ale posiew chyba też warto zrobić.
 
Cewnikujesz się sama? A da się to zrobić sterylne samemu? Naprawdę to poważne zagrożenie, dzwoń do ginekologa lub urologa, ale posiew chyba też warto zrobić.
Tak, od października. Najpierw miałam cewnik Foleya na stałe ale co 2-3 dni miałam krwiomocz i po miesiącu przeszłam na cewniki jednorazowe 4 razy na dobę. Od kręgosłupa uszkodziłam sobie nerwy idące do pęcherza i inaczej mam duże zalegania moczu.
Potrafiłam nawet 6l moczu zmieścić na raz w pęcherzu i nadal nie mogłam się wysikać samodzielnie. Potem badanie i wyszło, że pęcherz rozciągnięty od przewlekłych zalegań i uszkodzone nerwy. Na początku bardzo źle to znosiłam psychicznie i fizycznie ale po ok 3 miesiącach stało się normą.

Na tyle na ile się da pilnuję zasad higieny przy tym ale wiadomo, nie wszystko się da wyeliminować.
 
Tak, od października. Najpierw miałam cewnik Foleya na stałe ale co 2-3 dni miałam krwiomocz i po miesiącu przeszłam na cewniki jednorazowe 4 razy na dobę. Od kręgosłupa uszkodziłam sobie nerwy idące do pęcherza i inaczej mam duże zalegania moczu.
Potrafiłam nawet 6l moczu zmieścić na raz w pęcherzu i nadal nie mogłam się wysikać samodzielnie. Potem badanie i wyszło, że pęcherz rozciągnięty od przewlekłych zalegań i uszkodzone nerwy. Na początku bardzo źle to znosiłam psychicznie i fizycznie ale po ok 3 miesiącach stało się normą.

Na tyle na ile się da pilnuję zasad higieny przy tym ale wiadomo, nie wszystko się da wyeliminować.
No to naprawdę przejeb... (Ze tak się wyrażę) Ale to w życiu nie uda się sterylnie w domu tego ogarnąć. W szpitalu nie zawsze się da. Kurde, dzwoń do gina albo urologa nawet na teleporade.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry