Starlights
Fanka BB :)
Hej, mnie dawno nie było ale mam istny szpital domowy od miesiąca. Najpierw wszyscy mieliśmy jakieś grypo cośtam, potem młodszy ze żłobka przyniósł jelitówkę. Modliłam się by u mnie to był wirus, nie że ciąża tak się rozszalała. Co 20 min przez całą dobę wymiotowałam 3 dni z rzędu, do tego biegunka więc nieraz siedziałam na WC z biegunką i miską na kolanach bo jednocześnie szło na 2 strony. W 8 dni schudłam 2kg. Jak wyzdrowieliśmy, to po dosłownie 3 dniach starszy przyniósł mega przeziębienie ze szkoły i mnie z mężem zaraził. Także... niech się to w końcu skończy.
Dziś byłam w labie na większości badań I trymestru (na NFZ), w sobotę jeszcze lecę do diagnostyki na krzywą cukrową, a we wtorek na 14 mam kolejną wizytę u gin.
Mam już terminy na prenatalne I oraz od razu II trymestru. Pappa 06.03, USG 09.03 i połówkowe 04.05 więc majówka będzie stresowa u mnie.
Ooo matko, ale tragedia... Współczuję
U nas w domu panuje grypa A, ale ja sie rzutem na taśmę zaszczepiłam i na szczęście mnie ominęło.
No to nie koniec chorób u mnie. Mam w kosmos wysokie wyniki badania moczu (pH, leukocyty, bakterie). Myślałam, że częstsze sikanie mam typowo ciążowo, a tu bakterii w dziesiątkach tysięcy. Teraz kwestia czy czekać na wtorek czy szukać lekarza na już żeby antybiotyk ogarniać.
A robiłaś tez posiew? Bo ja też robiłam badania moczu i też wyszły mi leukocyty i bakterie poza normą, ale na posiewie już nic nie wyszło i drugie badanie moczu też wyszło w normie.. Ale u ciebie faktycznie coś może być na rzeczy skoro w częstotliwości siku widzisz różnice