reklama

Wrzesniowe mamy 2026

Hej, ja również mam podobnie. Więc u mnie clexana była przepisana na podstawie wyników. Natomiast nie orientuję się, czy niektórzy lekarze nie przepisują na zasadzie "lepiej brać".
Nie sądzę żeby ktos przepisywał leki na rozrzedzenie krwi ot tak bez wskazan.
Ja miałam w drugą stronę. Mimo ze mialam wskazania od immunologa to ginekolodzy sie z tego śmiali..... ale ze mam chorobę przewlekłą i ona tez moze powodować zakrzepice przy ciąży to kolejny mądrzejszy juz lekarz od razu mi każe brac w ciazy.
 
reklama
Nie sądzę żeby ktos przepisywał leki na rozrzedzenie krwi ot tak bez wskazan.
Ja miałam w drugą stronę. Mimo ze mialam wskazania od immunologa to ginekolodzy sie z tego śmiali..... ale ze mam chorobę przewlekłą i ona tez moze powodować zakrzepice przy ciąży to kolejny mądrzejszy juz lekarz od razu mi każe brac w ciazy.
jak wyżej pisałam - w moim przypadku biorę Clexane "na wszelki wypadek" mimo dobrych wyników genetycznych. Krzepliwość u mnie ok, ale lekarka stwierdziła, że po 2 poronieniach warto ograniczyć ten czynnik. Nawet najmniejszy skrzepik przy maleńkiej kropeczce może zakłócić rozwój zarodka przez niedotlenienie 🤷‍♀️ I w związku z tym nie mam refundacji... ale mam brać tylko do 10 tc.
 
jak wyżej pisałam - w moim przypadku biorę Clexane "na wszelki wypadek" mimo dobrych wyników genetycznych. Krzepliwość u mnie ok, ale lekarka stwierdziła, że po 2 poronieniach warto ograniczyć ten czynnik. Nawet najmniejszy skrzepik przy maleńkiej kropeczce może zakłócić rozwój zarodka przez niedotlenienie 🤷‍♀️ I w związku z tym nie mam refundacji... ale mam brać tylko do 10 tc.
Ok rozumiem.
Pewnie 2 poronienia są już wskazaniem, ale każdy ginekolog prowadzi ciąże po swojemu. Jeden każe brać, inny nie.
 
Jak tam mamuśki dziś samopoczucie? Ja wróciłam z miasta i jestem załamana. Wszyscy Kaszla, kichają i smarkaja. Żeby pamiątka tego urlopu nie było kolejne zasmarkanie. I wiecie co! Tęsknię trochę za covidowa panika, chorzy siedzieli w domu, nosili maseczki i nikt nikomu nie stał w kolejce 30cm od karku. Dziś mnie opluł gość kichając. Fuuuu.... Dwa razy się od niego oddalalam, co ja dalej to on te parę cm do mnie. W przecież przede mną też ktoś stał więc nie wejdę mu na barana!!!! Masakra.
 
Hej, mnie dawno nie było ale mam istny szpital domowy od miesiąca. Najpierw wszyscy mieliśmy jakieś grypo cośtam, potem młodszy ze żłobka przyniósł jelitówkę. Modliłam się by u mnie to był wirus, nie że ciąża tak się rozszalała. Co 20 min przez całą dobę wymiotowałam 3 dni z rzędu, do tego biegunka więc nieraz siedziałam na WC z biegunką i miską na kolanach bo jednocześnie szło na 2 strony. W 8 dni schudłam 2kg. Jak wyzdrowieliśmy, to po dosłownie 3 dniach starszy przyniósł mega przeziębienie ze szkoły i mnie z mężem zaraził. Także... niech się to w końcu skończy.

Dziś byłam w labie na większości badań I trymestru (na NFZ), w sobotę jeszcze lecę do diagnostyki na krzywą cukrową, a we wtorek na 14 mam kolejną wizytę u gin.

Mam już terminy na prenatalne I oraz od razu II trymestru. Pappa 06.03, USG 09.03 i połówkowe 04.05 więc majówka będzie stresowa u mnie.
 
Jak tam mamuśki dziś samopoczucie? Ja wróciłam z miasta i jestem załamana. Wszyscy Kaszla, kichają i smarkaja. Żeby pamiątka tego urlopu nie było kolejne zasmarkanie. I wiecie co! Tęsknię trochę za covidowa panika, chorzy siedzieli w domu, nosili maseczki i nikt nikomu nie stał w kolejce 30cm od karku. Dziś mnie opluł gość kichając. Fuuuu.... Dwa razy się od niego oddalalam, co ja dalej to on te parę cm do mnie. W przecież przede mną też ktoś stał więc nie wejdę mu na barana!!!! Masakra.
Ja dzisiaj byłam na 30 min spotkaniu służbowym na żywo :D i ten facet (lekarz chirurg), chory kasłał i kichał i czerwone oczy. Nie mogłam się skupić, bo tylko myślałam, żeby jak najdalej od niego być i żeby nic nie mówił w moją stronę :D
 
Hej, mnie dawno nie było ale mam istny szpital domowy od miesiąca. Najpierw wszyscy mieliśmy jakieś grypo cośtam, potem młodszy ze żłobka przyniósł jelitówkę. Modliłam się by u mnie to był wirus, nie że ciąża tak się rozszalała. Co 20 min przez całą dobę wymiotowałam 3 dni z rzędu, do tego biegunka więc nieraz siedziałam na WC z biegunką i miską na kolanach bo jednocześnie szło na 2 strony. W 8 dni schudłam 2kg. Jak wyzdrowieliśmy, to po dosłownie 3 dniach starszy przyniósł mega przeziębienie ze szkoły i mnie z mężem zaraził. Także... niech się to w końcu skończy.

Dziś byłam w labie na większości badań I trymestru (na NFZ), w sobotę jeszcze lecę do diagnostyki na krzywą cukrową, a we wtorek na 14 mam kolejną wizytę u gin.

Mam już terminy na prenatalne I oraz od razu II trymestru. Pappa 06.03, USG 09.03 i połówkowe 04.05 więc majówka będzie stresowa u mnie.
O kurde…. Ale pogrom. Współczuję ogromnie. Dobrze, że już powoli na prostą
 
Ja dzisiaj byłam na 30 min spotkaniu służbowym na żywo :D i ten facet (lekarz chirurg), chory kasłał i kichał i czerwone oczy. Nie mogłam się skupić, bo tylko myślałam, żeby jak najdalej od niego być i żeby nic nie mówił w moją stronę :D
No to jakiś dramat, wykształceniu ludzie nie ogarniaja jak się zaraza droga kropelkową, cudownie.
 
Hej, mnie dawno nie było ale mam istny szpital domowy od miesiąca. Najpierw wszyscy mieliśmy jakieś grypo cośtam, potem młodszy ze żłobka przyniósł jelitówkę. Modliłam się by u mnie to był wirus, nie że ciąża tak się rozszalała. Co 20 min przez całą dobę wymiotowałam 3 dni z rzędu, do tego biegunka więc nieraz siedziałam na WC z biegunką i miską na kolanach bo jednocześnie szło na 2 strony. W 8 dni schudłam 2kg. Jak wyzdrowieliśmy, to po dosłownie 3 dniach starszy przyniósł mega przeziębienie ze szkoły i mnie z mężem zaraził. Także... niech się to w końcu skończy.

Dziś byłam w labie na większości badań I trymestru (na NFZ), w sobotę jeszcze lecę do diagnostyki na krzywą cukrową, a we wtorek na 14 mam kolejną wizytę u gin.

Mam już terminy na prenatalne I oraz od razu II trymestru. Pappa 06.03, USG 09.03 i połówkowe 04.05 więc majówka będzie stresowa u mnie.
No to nie koniec chorób u mnie. Mam w kosmos wysokie wyniki badania moczu (pH, leukocyty, bakterie). Myślałam, że częstsze sikanie mam typowo ciążowo, a tu bakterii w dziesiątkach tysięcy. Teraz kwestia czy czekać na wtorek czy szukać lekarza na już żeby antybiotyk ogarniać.
 
reklama
Cześć, czy mogę do Was dołączyć? Jestem w sierpniowych, ale mam termin 30.08, a syna urodziłam 9 dni po terminie. Gdyby jednak wypadł wrzesień wolałabym być w odpowiedniej grupie żeby mi się nie myliło 😅

Synka też urodziłam 27go byłam ostatnia i trochę mnie to stresowało i męczyło pomyślałam, że tu będzie mi raźniej. Wszystkie badania mam jako ostatnia na sierpniowych 😇
Ja również jestem tu i na sierpniowych 😊
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry