Witajcie, kochane wrześniówki! U mnie koniec roku na wariackich papierach, w pracy urwanie gwizdka, wiecie, plany na maksa trzeba zrealizować i inwentaryzacja, kupa zmian, nowości i rzeczy do zrobienia... Wrrrr. Na dodatek pogoda u nas taka, że od tygodnia łażę jakaś sflaczała taka, bez sił, bez...