Ojoooj, nie ma to jak "zgubiony" internet...
Mi też się chwilami gubi, ale to dlatego, że siedzę sobie z dala od routera.
Na tarasie, przede mną łąka, słonko cudnie rozgrzewa moją piekarsko-bladą skórę... Kawka pysznie smakuje w takich okolicznościach przyrody:-)
O! I kukułka kuka! Kurczę, a ja...