reklama

Październik 2012

Witam.

Mamy ,które są aktywne[powyżej 20 postów i piszą u nas nieustannie ] ,a które nie należą do grupy ,a chciały by należeć proszone są o kontakt na PW z Zapominajką celem dodania do grupy .
Dodane zostaną wszystkie aktywne:-)
 
reklama
No i mamy środek tygodnia :-) Ja dzisiaj spuchłam totalnie na twarzy, bo ósemka rozerwała mi dziąsło w strzępki, boli jak cholerka... :/ nie wiem czy uda mi się coś dzisiaj zjeść :-(

współczuję, moje 8 wychodzą od dobrych paru lat i zawsze z zapaleniem, które muszę leczyć antybiotykiem. Jedna rośnie mi poziomo i przepycha pozostałe zęby, już nie raz dentysta wysyłał mnie do chirurga na usunięcie ale panicznie się tego boję, może po porodzie nie będzie mi to już straszne ;-)

Podpisuję się pod tym obiema rękoma i stopami też!!:tak:

Łaaaaaaaa!! Mam nowy nick :-) Będziemy z moją "bliźniaczką" do rozróżnienia:cool2:
Dziękuję Bestyja :P !!! :)

jak mogłaś ;-)



zazdroszczę wam dzieczyny, że przechodzicie ciążę bez dolegliwości. Ja mogłabym chodzić po szkołach i słuzyć jako żywa antykoncepcja, bo dolegliwości to moje drugie imię obecnie :-)
mama się ze mnie śmieje, że czasem zastanawia się czy dodzwoniła się do mnie czy do mojej babci, bo już jęczymy na tym samym poziomie.

od 2 dni bez Dupka i 2 dnie bez bólu głowy :-)

za to "rozchodzi mi się spojenie łonowe" (a co nie ma lekko) wczoraj rozrywało mnie w miedicy na wszystkie strony, wystraszyłam się koszmarnie bo wydawało mi się, że to już poród hehehehe:-D
ale gin powiedziała, że tak może być. No a, że mnie nic nie omija to hurra!

też piszę pamiętnik, póki co nie opisywałam dolegliwości ale chyba zacznę, niech moje dziecko wie jak mnie wymęczyło:-p

chyba będę ostatna, która pozna płeć bo dobiero po 11 czerwca, czy ktoś mi może towarzyszyć w niedoli :-(?
 
To ja się podpisuję obiema rękami pod dolegliwościami na drugie imię :-) więc nie jesteś sama !
Mnie też dokucza spojenie łonowe... zwłaszcza jak trochę posiedzę i gdzieś się ruszę , niestety...

A ja zamówiłam dzienniczek ciąży z Brioko i czekam na niego bardzo , bardzo :-D

A płeć to ja poznam ostatnia bo mi gdzieś 20 tydzień wyjdzie sporo po połowie czerwca, więc nie płacz , doczekamy się obydwie :-)

Poza tym witam czwartkowo, wczorajszy spacer chyba dobrze mi zrobił, bo dzisiaj nawet tak bardzo się nie budziłam, chociaż od 5 już miałam kłopot z uśnięciem, ale to zawsze lepiej niż budzić się co pół godziny :-)
A teraz zabieram się do sklepu po bułeczki i soczek :-)
 
Dziewczyny stała się rzecz ponura!! Gdzieś mi się internet zgubił wczoraj i jeszcze go nie znaleziono ;) Podczytuję Was w komórce,ale odpisać każdej mi ciężko. Trzymajcie się więc cieplutko i zdrowo,a ja trenuję cierpliwość i mam nadzieję, że to nie będzie długo.
Pozdrawiam :)
 
Ojoooj, nie ma to jak "zgubiony" internet...
Mi też się chwilami gubi, ale to dlatego, że siedzę sobie z dala od routera.
Na tarasie, przede mną łąka, słonko cudnie rozgrzewa moją piekarsko-bladą skórę... Kawka pysznie smakuje w takich okolicznościach przyrody:-)
O! I kukułka kuka! Kurczę, a ja ani grosza przy duszy bo jeszcze w piżamce leniwie paraduję! :-D
To jak? Wstawiam wodę na kawę. Są chętne?? :cool2:
 
ze strony, którą któraś z was podała

"Twoje buty wydają się nieco ciasne? To efekt rozluźnienia więzadeł stawowych. Zdarza się, że ten proces prowadzi do trwałego powiększenia stopy o pół numeru. "

i co wy na to moje kochane, bo ja jestem maniaczką obuwia i mam taką skromną kolekację i nawet nie chcę myśleć, że po ciąży w nie nie wejdę:szok:

jaazosia - kawka, gdzieś w ogrodzie najlepiej i ciasteczka ach rozmarzyłam się
 
Ostatnia edycja:
oj ja bym wpadła na taką kawkę na tarasie chętnie :)
szczególnie że dziś mega niewyspana jestem, w dodatku mleko się w pracy skończyło, a ja kawy bez mleka nie mogę ostatnio przełknąć :(
 
Jestem już po usg na którym poznałam płeć dziecka no i będzie synek czyli tak jak się spodziwałam..nie zaskoczył mnie doktorek:)
oj Zumba, gratuluję.. jak na razie jajka górą!

Już półmetek, mam zdjęcie siusiaka a jutro idę na usg połówkowe.
witaj jaazosia.. kolejne jajeczka :)
a ja zawsze z mężem chodziłam na USG nawet to "dowcipne". Lekarz przykrywał mnie tylko ręcznikiem papierowym żeby chłopa nie wkurzało że mi inny grzebie hihihihihi:-D

wczoraj mojego dziodziola pierwszy raz poczułam.
gratuluję kopniaczków.. ja czekam na coś konkretnego, na razie się rozpycha,

To jak? Wstawiam wodę na kawę. Są chętne?? :cool2:
a dziękuję.. już właśnie się delektuję kawką z duuużą pianką. Wczoraj u doktorka ciśnienie 115/80 a ja zasypiająca. Spokojnie 2 kawki dziennie mogę pić
aha. i pozwolił mi doktorek już jeździć na orbitreku. Nareszcie. Kondycji zero a i sapię jak kaszalot po wejściu na 3 piętro.
 
reklama
Ha! A u mnie mleczka pod dostatkiem, a i wczorajszy, własnoręcznie upieczony jabłecznik się zachował bo mój pracowity mężuś wrócił na tyle późno, że zdążył tylko pół pochłonąć :-D:-D:-D

Co do butów, ja się nie znam, ale moje siostrzyczki jakoś nie wspominały o zmianie rozmiaru i biegały w szpilkach przed-ciążowych jak już było po.
Ale koleżanka mówiła, że owszem, pół numeru jej przybyło i pożegnała się z bucikami... :-(

Kondycji zero a i sapię jak kaszalot po wejściu na 3 piętro.

Hihihihi :-D:-D:-D A jak sapie kaszalot? Bo może dołączę? :-D:-D
Ostatnio wyjęłam rower i próbowałam się przejechać, ale mój kundel bury mało ogrodzenia nie zburzył jak tylko wtoczyłam pupę na siodełko... Otworzyła małpa bramę i pobiegła za mną... Ale się najeździłam! :wściekła/y:
Więc z rzeczonym kaszalotem mam chyba wiele wspólnego! :-D:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry