Małgorzatkar współczuję, to chyba nie pierwszy raz u Ciebie? :(
U mnie raz lepiej raz gorzej z tym bólem przy karmieniu. Miałam zrobić ten posiew, ale zauważyłam, że mały w nocy płytko chwyta i jak mu poprawialam to mniej bolały i pomyślałam, że to może jednak to. Tylko nie zawsze mi się udaje...