A czort wie. Niby mutacje, tarczyca i inne różności. Prowadziłam ciąże na zastrzykach, witaminach i innych cudach. Dopiero jak wyluzowałam i machnęłam ręka udało mi się donosić. I to po decyzji, że nie będziemy już próbować. W styczniu poroniłam tamtego roku i nie dostałam już okresu. Jak...