Ja w ciąży JeszcE jakoś funkcjonowalam .
Owszem tez były gorsze dni , ale jakoś inne nastawienie . Dziecko było we mnie , wiec tłumaczyłam sobie , ze musze to wytrzymać , bo inaczej robie krzywdę jemu.
A po porodzie się posypałam , czuje jak wpadłam w czarna otchłań .
Nic mnie nie cieszy , cały...