reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Ciężarówki z nerwicą

Mamakinia89

Aktywna w BB
Dołączył(a)
14 Kwiecień 2019
Postów
73
Rozwiązania
0
Psychiatra przypisał Zoloft - generalnie można sertraline .
Podobno można. Brałam w ciąży, a teraz nie chcą mi zapisać przy karmieniu. Jedna psychiatra mi dziś powiedziała, że juz dlugo karmiłam piersią i jak odstawię, to mam się umówić na wizytę...
 
reklama

AKT1290

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
29 Marzec 2020
Postów
52
Rozwiązania
0
To widzę, że tylko mój psychiatra taki skory do przepisywania leków 🙄

@Feline88 i @Mamakinia89, mam takie pytanie. Jak rodziłyście? Naturalnie czy przez cc? Jak z nerwicą przy porodzie?
 

Mamakinia89

Aktywna w BB
Dołączył(a)
14 Kwiecień 2019
Postów
73
Rozwiązania
0
To widzę, że tylko mój psychiatra taki skory do przepisywania leków 🙄

@Feline88 i @Mamakinia89, mam takie pytanie. Jak rodziłyście? Naturalnie czy przez cc? Jak z nerwicą przy porodzie?
Ja drugi raz naturalnie, jakos porody idą mi gładko.😂 Gorzej bylo.z samopoczuciem w ciąży😢Nie chcialam cesarki nawet, ale u mnie też nie było takiej potrzeby.
 

AKT1290

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
29 Marzec 2020
Postów
52
Rozwiązania
0
Ja drugi raz naturalnie, jakos porody idą mi gładko.😂 Gorzej bylo.z samopoczuciem w ciąży😢Nie chcialam cesarki nawet, ale u mnie też nie było takiej potrzeby.
A jak się czułaś w ciąży? Miałaś objawy nerwicy, czy może coś w rodzaju depresji? Ja jakoś sobie radzę, ale od kilku dni jest trochę gorzej i jest mi już po prostu przykro, że tak to wygląda. Nie cieszy mnie prawie nic, czasami mam jakieś przebłyski normalności, ale bardzo rzadko, do tego nerwica skupia moje myśli albo na przeszłości albo na samych objawach, ja już nawet nie potrafię się zająć za bardzo życiem codziennym. Staram się tym wszystkim nie przejmować, bo wiem, że jeśli to zacznę analizować, to będzie jeszcze gorzej, ale chwilami, tak jak dziś, mam naprawdę dość wszystkiego i mimo walki, mimo poprawy mam ochotę odpuścić 😞

Za bardzo nawet nie mam z kim o tym pogadać, bo człowiek zdrowy tego nie rozumie, więc mąż mimo najszczerszych chęci i ogromnej pomocy i tak do końca tego nie ogarnia, a cała reszta odnoszę wrażenie, że też ma dość słuchania o moich dolegliwościach. Ludzie nie rozumieją, jakie to jest trudne, kiedy zamiast cieszyć się życiem, żyje się cały czas w napięciu i lęku 😞
 

Mamakinia89

Aktywna w BB
Dołączył(a)
14 Kwiecień 2019
Postów
73
Rozwiązania
0
Rozumiem Cię doskonale....Czuję jakbym czytała o sobie. Pierwsze 3 miesiące ciązy piekło.. Mnóstwo dolegliwości. Była radość z oczekiwania na maluszka, ale przyćmiona... W 4 mies ciąży trafiłam do psychiatry, zapisala setaloft 50mg i psychoterapię, zaczęłam czuć się normalnie. Dolegliwości, które mi towarzyszyły tłumaczyłam sobie ciążą, przetrwałam...Przed porodem nastawilam się na wykonanie zadania: urodzic😁 nie czułam strachu, lęku, wysokiego pulsu, po prostu poszłam na porodowke i wydałam na świat kolejną miłość mojego życia - Synka❤ mam jeszcze córeczkę 6 letnią.
 

Mamakinia89

Aktywna w BB
Dołączył(a)
14 Kwiecień 2019
Postów
73
Rozwiązania
0
A propos niezrozumienia... Mój mąż nie potrafi zrozumieć co się ze mną dzieje, wiele osob nie rozumie stanu ciągłego lęku, stresu, nakręcania. O mojej chorobie wiedzą nieliczni...
 

AKT1290

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
29 Marzec 2020
Postów
52
Rozwiązania
0
Rozumiem Cię doskonale....Czuję jakbym czytała o sobie. Pierwsze 3 miesiące ciązy piekło.. Mnóstwo dolegliwości. Była radość z oczekiwania na maluszka, ale przyćmiona... W 4 mies ciąży trafiłam do psychiatry, zapisala setaloft 50mg i psychoterapię, zaczęłam czuć się normalnie. Dolegliwości, które mi towarzyszyły tłumaczyłam sobie ciążą, przetrwałam...Przed porodem nastawilam się na wykonanie zadania: urodzic😁 nie czułam strachu, lęku, wysokiego pulsu, po prostu poszłam na porodowke i wydałam na świat kolejną miłość mojego życia - Synka❤ mam jeszcze córeczkę 6 letnią.
Mnie psychiatra przepisał agomelatynę, to podobno jakiś nowy lek, ale nie ma informacji na temat jego szkodliwości. Myślałam, że przepisze któryś z tych, które tu wymieniały inne przyszłe mamy.
U psychologa byłam, ale jakoś mi nie spasował jego styl, w ciąży raczej powinien mnie nieco podnieść na duchu a nie dołować, teraz mam teleporade u pani psycholog a od lipca do września rozpisane wizyty dwa razy w miesiącu, ale może pójdę do niej wcześniej prywatnie.

Jak na razie bardzo się boję porodu i nieważne czy to będzie poród naturalny czy cc. I trudno mi właśnie nastawić się na wykonanie zadania, chyba że to jeszcze przyjdzie z czasem.

A czy musiałaś odstawić lek miesiąc przed porodem?
 

Mamakinia89

Aktywna w BB
Dołączył(a)
14 Kwiecień 2019
Postów
73
Rozwiązania
0
Mnie psychiatra przepisał agomelatynę, to podobno jakiś nowy lek, ale nie ma informacji na temat jego szkodliwości. Myślałam, że przepisze któryś z tych, które tu wymieniały inne przyszłe mamy.
U psychologa byłam, ale jakoś mi nie spasował jego styl, w ciąży raczej powinien mnie nieco podnieść na duchu a nie dołować, teraz mam teleporade u pani psycholog a od lipca do września rozpisane wizyty dwa razy w miesiącu, ale może pójdę do niej wcześniej prywatnie.

Jak na razie bardzo się boję porodu i nieważne czy to będzie poród naturalny czy cc. I trudno mi właśnie nastawić się na wykonanie zadania, chyba że to jeszcze przyjdzie z czasem.

A czy musiałaś odstawić lek miesiąc przed porodem?
Też mialam pierwszy raz prywatnie dziwną terapeutkę, nie umiała mi pomóc. Później trafiłam na nfz na doświadczoną babkę rewelacja. Miałam odstawić setralinę, ale nie odstawiłam, żeby się nie posypać, a dziecko aniołek. Teraz jest gorzej, bo synuś ma lęk separacyjny i ciągle mama i pierś, aja nie mam pojęcia jak go odstawić w tej sytuacji...
 

AKT1290

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
29 Marzec 2020
Postów
52
Rozwiązania
0
Też mialam pierwszy raz prywatnie dziwną terapeutkę, nie umiała mi pomóc. Później trafiłam na nfz na doświadczoną babkę rewelacja. Miałam odstawić setralinę, ale nie odstawiłam, żeby się nie posypać, a dziecko aniołek. Teraz jest gorzej, bo synuś ma lęk separacyjny i ciągle mama i pierś, aja nie mam pojęcia jak go odstawić w tej sytuacji...
Ten lęk synka może ten przejdzie. Mój siostrzeniec od małego ma takie momenty, kiedy jest tylko mama albo tata, albo jeszcze inny członek rodziny. Może ma taki okres w życiu.
 
reklama

Mamakinia89

Aktywna w BB
Dołączył(a)
14 Kwiecień 2019
Postów
73
Rozwiązania
0
Ten lęk synka może ten przejdzie. Mój siostrzeniec od małego ma takie momenty, kiedy jest tylko mama albo tata, albo jeszcze inny członek rodziny. Może ma taki okres w życiu.
Oczywiście, że przejdzie. Tylko chodzi o to, że nie jest to odpowiedni moment na odstawienie od piersi, żebym mogła zacząć leczenie😌
 
Do góry