reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Ciężarówki z nerwicą

Feline88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
24 Październik 2019
Postów
744
Rozwiązania
0
A jak się czułaś w ciąży? Miałaś objawy nerwicy, czy może coś w rodzaju depresji? Ja jakoś sobie radzę, ale od kilku dni jest trochę gorzej i jest mi już po prostu przykro, że tak to wygląda. Nie cieszy mnie prawie nic, czasami mam jakieś przebłyski normalności, ale bardzo rzadko, do tego nerwica skupia moje myśli albo na przeszłości albo na samych objawach, ja już nawet nie potrafię się zająć za bardzo życiem codziennym. Staram się tym wszystkim nie przejmować, bo wiem, że jeśli to zacznę analizować, to będzie jeszcze gorzej, ale chwilami, tak jak dziś, mam naprawdę dość wszystkiego i mimo walki, mimo poprawy mam ochotę odpuścić 😞

Za bardzo nawet nie mam z kim o tym pogadać, bo człowiek zdrowy tego nie rozumie, więc mąż mimo najszczerszych chęci i ogromnej pomocy i tak do końca tego nie ogarnia, a cała reszta odnoszę wrażenie, że też ma dość słuchania o moich dolegliwościach. Ludzie nie rozumieją, jakie to jest trudne, kiedy zamiast cieszyć się życiem, żyje się cały czas w napięciu i lęku 😞
Ja mam to samo .
Ciągła analiza i objawy z ciała .
Już zdążyłam zrobić tomografie głowy , rtg klatki , ekg , badanie dna oka , badanie na paciorkowce , usg tarczycy , nie mówiac o powtarzanej co miesiąc morfologii itd. Objawy na chwile przechodzą a za chwile pojawia się coś nowego . To jest straszne .
Zamaist się cieszyć dzieckiem to ja cały czas czegos się doszukuje w ciele . Tylko mnie coś zaboli , zakłuje - od razu szukam w internecie . Co za dramat 🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️
Ja miałam CC .
Sama operacja w porządku - jest taka adrenalina , ze człowiek zapomina o sobie i somatach. Skupia się tylko na tej chwili . Po cesarce skupia się znowu na dziecku i bólu brzuchu . A jak się wszystko uspokaja i prawdziwy ból mija to wracają wymyślone rzeczy 🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️ szkoda gadać .
Mój mąż tez nie rozumie mojego stanu - słyszę ciagle „ skup się na dziecku „ . A ja naprawdę bardzo bym tego chciała .
Dzisiaj jestem 6 dzień na Zolofcie .
Zobaczymy jak będzie dalej .
Życie z nerwica to koszmar .
 
reklama

AKT1290

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
29 Marzec 2020
Postów
52
Rozwiązania
0
Ja mam to samo .
Ciągła analiza i objawy z ciała .
Już zdążyłam zrobić tomografie głowy , rtg klatki , ekg , badanie dna oka , badanie na paciorkowce , usg tarczycy , nie mówiac o powtarzanej co miesiąc morfologii itd. Objawy na chwile przechodzą a za chwile pojawia się coś nowego . To jest straszne .
Zamaist się cieszyć dzieckiem to ja cały czas czegos się doszukuje w ciele . Tylko mnie coś zaboli , zakłuje - od razu szukam w internecie . Co za dramat 🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️
Ja miałam CC .
Sama operacja w porządku - jest taka adrenalina , ze człowiek zapomina o sobie i somatach. Skupia się tylko na tej chwili . Po cesarce skupia się znowu na dziecku i bólu brzuchu . A jak się wszystko uspokaja i prawdziwy ból mija to wracają wymyślone rzeczy 🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️ szkoda gadać .
Mój mąż tez nie rozumie mojego stanu - słyszę ciagle „ skup się na dziecku „ . A ja naprawdę bardzo bym tego chciała .
Dzisiaj jestem 6 dzień na Zolofcie .
Zobaczymy jak będzie dalej .
Życie z nerwica to koszmar .
Mnie jak coś boli to mówię sobie, że to ciąża, choć czasami to nie pomaga. Wczoraj bolał mnie brzuch, wiem, że to spowodowane ciążą, a i tak się denerwowałam i czułam niepokój. Ale myśli się pojawiają i na jedno wyjdzie, czy dotyczą chorób, czy czegoś innego i tak wszystko się do jednego sprowadza - uprzykrza życie.
 

Klaudina12

Aktywna w BB
Dołączył(a)
29 Listopad 2019
Postów
73
Rozwiązania
0
Dziewczyny jestem załamana od wczoraj jeżdżę po lekarzach z nadzieją, że któryś mi w końcu ulzy. Od jakiegoś miesiąca wróciła mi depresja tym razem bardzo ciężka :( zasypiam nad ranem I długo spać nie mogę chodzę jak zombie. Kazdy lekarz odprawia mnie z kwitkiem A ja już nie daje rady psychicznie. Byłam u ginekologa który wysłał mnie do neurologa ten zaś do psychiatry I każdy z nich macha ramionami że w ciąży nic przyjmować nie mogę. Jestem w 30 tc i jest cholernie ciężko mieszkam w Niemczech i straciłam jakakolwiek nadzieję na lepsze jutro. Chce mi się beczce I spać A spać nie mogę bo jak się kładę to mam jakieś lęki. Dziewczyny co robić?!
 

Klaudina12

Aktywna w BB
Dołączył(a)
29 Listopad 2019
Postów
73
Rozwiązania
0
Każą się leczyć ziolkami przecież to niedorzeczne. Co robić sił mi już brak :ooo
 

Feline88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
24 Październik 2019
Postów
744
Rozwiązania
0
Dziewczyny jestem załamana od wczoraj jeżdżę po lekarzach z nadzieją, że któryś mi w końcu ulzy. Od jakiegoś miesiąca wróciła mi depresja tym razem bardzo ciężka :( zasypiam nad ranem I długo spać nie mogę chodzę jak zombie. Kazdy lekarz odprawia mnie z kwitkiem A ja już nie daje rady psychicznie. Byłam u ginekologa który wysłał mnie do neurologa ten zaś do psychiatry I każdy z nich macha ramionami że w ciąży nic przyjmować nie mogę. Jestem w 30 tc i jest cholernie ciężko mieszkam w Niemczech i straciłam jakakolwiek nadzieję na lepsze jutro. Chce mi się beczce I spać A spać nie mogę bo jak się kładę to mam jakieś lęki. Dziewczyny co robić?!
Dziwne podejście lekarzy . Nie rozumiem .
W takim stanie jakim jesteś to JeszcE gorzej dla dziecka . Przecież są leki , które można brać w ciąży .
Daj znać czy coś udało się załatwić ?
 

Klaudina12

Aktywna w BB
Dołączył(a)
29 Listopad 2019
Postów
73
Rozwiązania
0
Dziwne podejście lekarzy . Nie rozumiem .
W takim stanie jakim jesteś to JeszcE gorzej dla dziecka . Przecież są leki , które można brać w ciąży .
Daj znać czy coś udało się załatwić ?
Nic nie zalatwilam, stary gin mi na początku ciąży przepisał relanium 2mg na początku ciąży I się wspomagam oprócz tego ziolka. Nic już raczej nie załatwię niestety.
 

Oliwka83

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
15 Grudzień 2019
Postów
67
Rozwiązania
0
A ja się przed chwilą poryczałam! mimo tego, że dostałam skierowanie na cesarskie cięcie od psychiatry, u którego leczy się od 2016 roku, to wszyscy lekarze je kwestionują i nie gwarantują CC.
Do tego wszystkiego, w luźnej rozmowie powiedziałam koleżance z pracy, że nie zamierzam karmić piersią. Nie ujawniałam powodu, wiadomo -Chcę wrócić jak najszybciej do leków po urodzeniu dziecka. Zostałam skwitowana niewybrednym komentarzem, że na pewno wiem o cudownych właściwościach mleka naturalnego ale odmawiam go swojemu dziecku..... Dodam, że koleżanka jest psychologiem 🤦‍♀️
 

AKT1290

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
29 Marzec 2020
Postów
52
Rozwiązania
0
A ja się przed chwilą poryczałam! mimo tego, że dostałam skierowanie na cesarskie cięcie od psychiatry, u którego leczy się od 2016 roku, to wszyscy lekarze je kwestionują i nie gwarantują CC.
Do tego wszystkiego, w luźnej rozmowie powiedziałam koleżance z pracy, że nie zamierzam karmić piersią. Nie ujawniałam powodu, wiadomo -Chcę wrócić jak najszybciej do leków po urodzeniu dziecka. Zostałam skwitowana niewybrednym komentarzem, że na pewno wiem o cudownych właściwościach mleka naturalnego ale odmawiam go swojemu dziecku..... Dodam, że koleżanka jest psychologiem 🤦‍♀️
Też się boję tego, że każą mi rodzić naturalnie. Wprawdzie jak na razie nie jestem przekonana do żadnego sposobu, ale bardziej skłaniam się w kierunku cesarki, bo nie wiem, co będzie z moją nerwicą. Wszyscy mówią, że wtedy nie myśli si do nerwach. U mnie wystarczy, że przez moment pomyślę i już się blokuję. Może porozmawiaj jeszcze ze swoim lekarzem prowadzącym. To on powinien się tym zająć, wiedząc co Ci dolega.

A co do karmienia - nie przejmuj się. Zawsze mnie dziwi, że psycholog może wylecieć z tego typu komentarzem. W końcu jest od tego, żeby nie oceniać. Najważniejsze, żebyś Ty się czuła dobrze i była w stanie zająć się dzieckiem 🙂
 

Oliwka83

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
15 Grudzień 2019
Postów
67
Rozwiązania
0
Też się boję tego, że każą mi rodzić naturalnie. Wprawdzie jak na razie nie jestem przekonana do żadnego sposobu, ale bardziej skłaniam się w kierunku cesarki, bo nie wiem, co będzie z moją nerwicą. Wszyscy mówią, że wtedy nie myśli si do nerwach. U mnie wystarczy, że przez moment pomyślę i już się blokuję. Może porozmawiaj jeszcze ze swoim lekarzem prowadzącym. To on powinien się tym zająć, wiedząc co Ci dolega.

A co do karmienia - nie przejmuj się. Zawsze mnie dziwi, że psycholog może wylecieć z tego typu komentarzem. W końcu jest od tego, żeby nie oceniać. Najważniejsze, żebyś Ty się czuła dobrze i była w stanie zająć się dzieckiem 🙂
Dziś lekarz w szpitalu zgodził się wykonać CC ale z oporami. Mówił że to nie powód do CC. Jednak termin wyznaczył.... ułożyło mi bo czuję, że mam kontrolę

Co do karmienia pierwszy raz ktoś mi personalnie tak dowalil. Ciągle zastanawiam się czy będę dobra matką.... jak widać obce osoby potrafią stwierdzić szybko
 
reklama

AKT1290

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
29 Marzec 2020
Postów
52
Rozwiązania
0
Dziś lekarz w szpitalu zgodził się wykonać CC ale z oporami. Mówił że to nie powód do CC. Jednak termin wyznaczył.... ułożyło mi bo czuję, że mam kontrolę

Co do karmienia pierwszy raz ktoś mi personalnie tak dowalil. Ciągle zastanawiam się czy będę dobra matką.... jak widać obce osoby potrafią stwierdzić szybko
Nie przejmuj się. Nawet nie wiesz, czy będziesz miała pokarm, zresztą tak jak już pisałam wcześniej, jeśli sama będziesz nie do życia, to jak zajmiesz się dzieckiem? Dlatego nie miej wyrzutów sumienia i nie słuchaj koleżanki, która jako psycholog powinna Cię wesprzec i wiedsidc, jak z Tobą rozmawiać, a nie dowalać
 
Do góry