Tak puścili mnie, już jestem w domku. Maluch bardzo się ucieszył jak mnie zobaczył (nawet nie spodziewałam się że aż tak) i jak karmiłam (bo jedną piersią mogę karmić) też się śmiał, usnął w trakcie jedzenia i przez sen nawet zaczął śmiać się w głos, teraz sobie smacznie śpi. Niestety jeszcze...