Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
my jemy chipsy raz na pol roku, raczej nie czesciej jak akurat najdzie nas ochota. Z tym ze nie zgadzam sie z nazywaniem ich trucizna, to mozna powiedziec o kazdym tlustym, mocno doprawionym i przetwarzanym produkcie. Do tego np nachosy są o wiele mniej kaloryczne.
Zgadzam sie. To, ze may szanse zarazic sie wszedzie nie zmienia w zupelnosci tego, że pchajac sie na wesele jeszcze zwiekszamy to ryzyko. Wirus to nie jakieś fatum na zasadzie "jak ma mnie zlapać to złapie" tylko zagrozenie o konkretnym typie rozprzestrzeniania ktory nalezy minimalizować.
Zawsze mozesz wyposazyc syna w jakis zestaw do jedzenia w lunchboxie (nic skomplikowanego - jakies marcherkowe i selerowe słupki, kanapka itd.) a sniadania i obiady robic mu w domu przed/po przedszkolu
Nie chcialabym isc na zabieg botoksem dopoki naprawde nie musze tego robic (a mam nadzieje ze przed czterdziestka nie bede musiala :p) wiec z checia wyprobuje te mialenie bo po opiniach brzmi ciekawie.