Dziękuję kochane,no lekko nie jest,dzisiaj wyjątkowo mam mało napadów płaczu.Wiem,że to cisza przed burzą,ale staram się jakoś,mój mąż bardzo mnie wspiera,rodzinki obie na medal,dbaja o nas. Jutro będzie tydzień...Zerkam tutaj często do Was i cieszę się z każdej dobrej wieści,trzymam za Was...