Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Agata dziękuje że pytasz u mnie narazie wszystko dobrze poza tym że coraz częściej zaczyna boleć mnie brzuch a wizyta dopiero za dwa tygodniemiki a co tam u Ciebie?jak samopoczucie?
witam nową mamusieczescdziewczyny i ja sie dolaczam.jestem w 17 tyg.ciazy blizniaczej i jeszcze nie znam plci moich maluchow.to moja pierwsza ciaza i czas mi sie ciagnie bardzo.tez zyje od usg do usg.jestem juz na zwolnieniu,bo nie dawalam rady.siedze w domku i troche sie nudze.tez ciagle mysle jak to bedzie.bardzo bym juz chciala cos komletowac dla maluchow ale to za wczesnie.pozdrawiam.
Fajnie że jesteście już w domku jak sobie unormujesz dzień to opisz nam wszystkoJejku ile tu nowosci! Ile nowych mam <szok> Nigdy Was nie nadrobie <szok>:-) my od 2 dni jestesmy juz w domku, ale lapy do kolan- nie ma na nic czasu aaaaa jak ogarne karmienie sie odezwe bo na razie to jak nie z cyckiem na wierchu to z laktatorem masakra jakas <lol> jak tam Donka? Ale sie za Wami stesknilam! W yyy wolnej chwili wstawie fotki moich oblednych baczkow!sciskam !
Jeśli moge spytać z której części krakowa jesteś i gdzie patrzyłaś już za wózkami?mati pozytywne nastawienie - podstawabędzie dobrze, musi być.
Dzisiaj jadę na sklepy z art. dziecięcymi, pooglądać troszkę i się doszkolić, żeby później na allegro było łatwiej wybierać![]()
Szczególnie wózeczek
A jutro też do lekarza, zobaczymy czy u mnie wszystko dobrze, i jak tam wyniki. Bo widzę, ze wy tyle tego wszystkiego łykacie, a ja jedne witaminki tylko biorę.
Gratuluje i życze szybkiego powrotu do domkuWitam Was ;-)
Wspominałam Wam, że moje chłopaki są złośliwe? Postanowiły mieć w nosie termin, to że lekarki prowadzącej nie ma, że kuzynka na której liczyłam wsparcie psychiczne i pomoc jeszcze nie wróciła z wakacji... 19.02.2012r o 02:15 urodził się Kacper 2930g i 51cm, a o 2:18 Bartosz 3030g i 54cm w 36tyg jako wcześniaki, na początku było niewesoło, ale potem sie unormowało, teraz leżą z antybiotykiem- zapalenie płuc wywołane pneumokokami, do czw antybiotyk, potem posiew i jak bedzie dobrze do domku, ogólnie nie widać żeby były chore, potrafią dać popalić im tam na oddziale, ja od soboty w domu, próbuję się ogarnąć i dochodzę do siebie po cesarce, za chwilkę jadę do nich.
Pozdrowiania dla wszystkich.
tak więc dacie radę na pewno 






i okazuje się że całkowicie od początku musimy sobie ułożyć i znaleźć jakiś system, babcie mimo upomnień bardzo dobrze na rączki nauczyły no i ktoś pocieszył jak musiały czekać na swoją kolej a tak niestety od dziś nie jest więc i bunt się pojawił i dalej uczenie w bujaczku już