Chodzi o ogół- i jest mi dobrze, bo jakoś sie wszystko zaczyna układać- wystarcza na rachunki, dzieci tylko lekko podkatarzone, M był na urlopie, ja mam pracę, słoneczko świeci, chrzest Nelki udany, byłam na super imprezie ( integracyjna z pracy) i dlatego mam dobry humor:-):-)